Tekściwo

hesja Air-Art Photography

02 STY 2017

Hesjowy Kodeks Drogowy

Czy to jakiś poradnik?? :)

Poczytaj też, a może najpierw, to: POLSKA JAZDA

No właśnie nie poradnik, ale Hesjowy Kodeks Drogowy, czyli mały zbiór moich spostrzeżeń i zachowań dot. bezpieczeństwa (dzięki którym chociażby nigdy nie miałem wypadku) oraz uwag, które nierzadko mam do innych uczestników ruchu, a ich zasięg słyszalności kończy się wewnątrz mojego samochodu. Po co to pisać? Wiadomo, że każdy czytający jest mistrzem kierownicy i na bank te wiadomości nie są mu potrzebne. Skądś się jednak biorą ci „królowie życia” na naszych drogach. Zakładam, że nie wszyscy z nich jeżdżą beznadziejnie tylko dlatego, że sami są beznadziejni. Czasem jest to po prostu niewiedza, czasem brak wyobraźni, czasem brak analizy konsekwencji niektórych zachowań. Może zatem akurat ktoś taki to przeczyta i coś mu to da do myślenia i może dzięki temu komuś, wszystkim nam będzie gdzieś na trasie przyjemniej? Może dzięki temu komuś, ktoś gdzieś na trasie… nie zginie? Nie wiem. Wiem za to, że od dawna nosiłem się z zamiarem spisania tego wszystkiego w jednym miejscu i pewnie ciąg dalszy nastąpi :) Pamiętajcie, że mottem tej pisaniny są hasła: JEDŹ BEZPIECZNIE i NIE JESTEŚ SAM NA DRODZE! (rozszerzenie tematu znajdziesz w "Polskiej Jeździe" - link masz powyżej)

 


Miej oczy dookoła głowy! Bacznie obserwuj sytuację wokół Ciebie. Szczególnie bacznie obserwuj ten kierunek, w którym zamierzasz dokonać zmiany prędkości albo kierunku jazdy. Przyspieszasz – zwróć uwagę na to co dzieje się przed Tobą. Hamujesz – patrz głównie w lusterka wsteczne. Skręcasz w lewo – zawsze patrz w lewą stronę i w lewe lusterko wsteczne. Skręcasz w prawo – zawsze patrz w prawą stronę i w prawe lusterko wsteczne. Nie zapominaj o martwym polu, o ile takie pole zostawia Ci układ lusterek.

 

 

Zachowuj bezpieczną odległość! Nigdy nie jedź tuż za poprzedzającym Cię pojazdem! Zawsze zostaw sobie pole do reakcji. Przewiduj wszystkie opcje, a zwłaszcza nagłe hamowania jadącego przed Tobą samochodu. Stara dobra niemiecka szkoła jazdy mówi, że odległość od poprzedzającego Ciebie samochodu powinna być nie mniejsza niż połowa Twojej prędkości jazdy liczona w kilometrach na godzinę, ale wyrażona w metrach. Gdy więc jedziesz 100 km/h to odległość powinna być nie mniejsza niż 50 metrów. Przewiduj też brak szybkiej reakcji lub hamulców w samochodzie za Tobą podczas gdy Ty np. stoisz w rządku samochodów przed zamkniętym przejazdem kolejowym. Z życia wzięte. Gdybym kiedyś nie zostawił sobie miejsca na ucieczkę, dziś Ty nie czytałbyś tego tekstu…

 

 

Pociąg – uwaga! Zawsze na przejeździe kolejowym zwróć uwagę czy nie nadjeżdża pociąg. Zawsze! Też na otwartych przejazdach strzeżonych.

 

 

Zielone światło nie zwalnia z myślenia! Myślisz, że jak masz zielone światło na skrzyżowaniu, to możesz cisnąć bez opamiętania? Nic bardziej mylnego. Cmentarze są pełne ludzi, którzy mieli pierwszeństwo. Bądź czujny - zwłaszcza nocą, nad ranem i w weekendy.

 


Jedź płynnie! Delikatnie przyspieszaj i delikatnie hamuj. Obserwuj samochód jadący przed Tobą, ale też wszystko co dzieje się przed nim (inne samochody, sygnalizacja świetlna) i przewiduj co może wydarzyć się za chwilę odpowiednio albo przyspieszając albo hamując. Tak jadąc zrobisz dobrze sobie, innym uczestnikom ruchu, ale przede wszystkim Twoim pasażerom. Pamiętaj, że kierując samochodem lepiej od Twoich pasażerów znosisz przeciążenia.
 

 

Startuj dynamicznie! Jeżeli stoisz pierwszy na czerwonym świetle to pamiętaj, że od Twojej reakcji zależy to, czy kolejne samochody za Tobą zdążą opuścić skrzyżowanie. W takiej sytuacji olej pisanie SMS, czy przeglądanie Facebooka, tylko skup się na sygnalizatorze. Wystartuj dynamicznie z chwilą włączenia się zielonego światła!
 

 

Ludzki lewoskręt. Jeżeli skręcasz w lewo na drodze dwukierunkowej, to zadaj sobie maksymalnie dużo trudu, by przed skrętem dojechać jak najbliżej osi jezdni. Jeżeli natomiast widzisz, że ani z naprzeciwka, ani z drogi w którą skręcasz nic nie jedzie, to zjedź w ogóle na lewy pas wcześniej. Dzięki temu inni kierowcy jadący za Tobą nie będą musieli ani hamować ani się zatrzymywać. Na pewno Ci za to podziękują :)
 

 

Magiczna strzałka – daj szansę! Nasz kraj jest jednym z nielicznych, w którym działa warunkowy skręt w prawo sygnalizowany pojawianiem się zielonej strzałki. Kiedyś te strzałki były na stałe  wymalowane na białych płytkach i przykręcone do świetlnych sygnalizatorów. Teraz się pojawiają i dają szansę tym, którzy chcą skręcić w prawo mimo, że jazda na wprost nie jest dozwolona. Skoro strzałka daje taką opcję to i Ty ją daj innym użytkownikom. Jeżeli jedziesz na wprost to nie blokuj prawego pasa a tym samym skrętu w prawo! Nawet jak na lewym pasie już stoją samochody a prawy jest pusty! Nie dość, że pozwolisz skręcającym warunkowo w prawo wykonać ich manewr, to pomożesz też sobie, gdyż zajmując prawy pas podczas gdy włączy się już zielone światło do jazdy na wprost, nie będziesz musiał czekać, aż wszyscy skręcający w prawo przepuszczą pieszych i rowerzystów. Czasem może to potrwać nawet całą zmianę świateł.

Jeżeli natomiast już stanąłeś na prawym pasie. Przed Tobą przejście dla pieszych, a na pasie obok stoją inne samochody i nie daj Boże pojawi się za Tobą ktoś, kto sygnalizuje chęć skręcenia w prawo, to też możesz jeszcze wybrnąć z tej wstydliwej dla Ciebie sytuacji. Rozejrzyj się dokładnie po przejściu dla pieszych i chodniku i o ile nikt nie przechodzi, ani nie zamierza przechodzić przez przejście, to zjedź na lewy pas ruchu i zatrzymaj samochód za przejściem. Na pewno jest tam wystarczająca ilość miejsca. Kierowcy skręcający w prawą będą Ci wdzięczni i na pewno Cię pozdrowią. Pamiętaj jednak o tym, że gdy w ekipie oczekującej na światłach jest pojazd w kolorze srebrno-niebieskim z takimi dziwnymi oznaczeniami i napisami to Twoje uprzejme działanie podlega karze za przejazd przez przejście na czerwonym świetle. Wszystko jednak zależy od ludzi. Ja kiedyś zaryzykowałem i przepuściłem w ten sposób właśnie radiowóz – zamiast mandatu zobaczyłem podniesioną rękę w geście podziękowania.
 

 

Kierunek – Rondo! No właśnie! Pamiętaj o innych uczestnikach ruchu, i zawsze używaj prawego kierunkowskazu do sygnalizacji Twojego zjazdu z ronda! Mało co mnie tak wkurza, jak koleś jadący rondem bez kierunkowskazu, podczas gdy ja czekam przed wjazdem na rondo, bo nie mam pewności, czy zjedzie z ronda, czy na nim pozostanie. Czekam i czekam a on… po prostej! Cholera by go wzięła. Jeden głupi kierunkowskaz i zarówno ja jak i stojące za mną samochody bylibyśmy już heja dalej.

Kolejną sprawą jest jazda po rondzie. Jeżeli skręcasz na rondzie w lewo lub zawracasz, to plisss nie blokuj zewnętrznego pasa! Jadąc nim, nie dajesz szansy wjazdu na rondo innym uczestnikom ruchu.
 

 

Bądź widoczny, ale nie oślepiaj! Staraj się być widocznym na drodze w każdych warunkach, zwłaszcza w trudnych. Jedź zawsze z włączonymi przynajmniej światłami mijania. Te podróbki świateł drogowych czyli tzw. światła do jazdy dziennej, to często jest porażka. Po pierwsze występują tylko z przodu, co sprawia, że tył jest nieoświetlony i czasem ciężko zauważalny. Do tego często umieszczone są tak nisko, że wydaje się, iż samochód jadący za nami jedzie w ogóle bez świateł. Nie raz i nie dwa samochody z włączonymi tylko światłami do jazdy dziennej w nienajlepszych warunkach, były dostrzegane w ostatniej chwili. Z drugiej strony pamiętaj, by światła przeciwmgłowe używać tylko podczas mgły bądź mega ulewnego deszczu. Niektórzy włączają halogeny już przy minimalnym deszczu na przykład. Dzięki temu taki zawodnik w lusterku wstecznym jest widoczny jak fajerwerki w Sylwestra! Cztery światła plus ich odbicia dają osiem świateł wycelowanych prosto w nas! Na szczęście nasze tylne światło przeciwmgłowe potrafi pięknie wyłączyć halogeny jadącego za nami mistrza od iluminacji  :)

Jeżeli czekasz przed skrzyżowaniem na włączenie się do ruchu, np. na czerwonym świetle albo w korku, to proszę wyłącz kierunkowskaz! Zwłaszcza jak jest mega jasny (ledowy) i zwłaszcza jak czekasz na pasie przeznaczonym tylko do jazdy w lewo bądź w prawo! Przecież ta sygnalizacja jest istotna dla tych, którzy jadą z przeciwka, by wiedzieli co zamierzasz zrobić już/dopiero podczas wykonywania manewru, a nie podczas gdy minutę stoisz na światłach! Ja stojąc za Tobą na pasie przeznaczonym tylko do skrętu w lewo wiem, że będziesz skręcać w lewo i nie musisz mi walić tą oczywistą informacją podczas całej zmiany świateł po oczach. Wystarczy, że włączysz kierunkowskaz w momencie zapalenia się zielonego światła. Dodatkowo podczas gdy pada deszcz i to wyjątkowo jasne światło kierunkowskazu odbija się od powierzchni asfaltu i od wszystkich kropel na mojej przedniej szybie, to ta iluminacja chce mózg rozwalić! :)   

 

 

Jesteś kierowcą autobusu komunikacji miejskiej albo TAXI? Nie? To po jaką cholerę jedziesz pasem dla nich przeznaczonym? Niestety zjawisko występuje mega często...

 

 

Na parkingu! Zwłaszcza na parkingu myśl też o innych! Postaw samochód tak, jak chciałbyś by inni stawiali swoje samochody. Zwróć uwagę czy stoi prosto i czy każdy z Twoich sąsiadów ma szansę wejść i wyjść do swoich maszyn. Nie jest wstydem cofnąć i poprawić położenie samochodu. Wielkim wstydem za to, jest postawienie samochodu w sposób utrudniający lub uniemożliwiający wygodne parkowanie innym.
 

 

Nóż bezpieczeństwa w samochodzie? Od czasu jak dowiedziałem się o pewnym wypadku w Warszawie, w którym po niegroźnej stłuczce kobieta spłonęła w samochodzie w wyniku zablokowania się pasów bezpieczeństwa, wożę ze sobą nóż bezpieczeństwa za pomocą którego z łatwością przetnę pasy lub wybiję szybę, której wybicie wbrew pozorom nie jest wcale łatwe bez odpowiedniego zbijaka (kolec znajdujący się na nożu). Mam nadzieję nigdy go nie użyć...

 

Droga szybkiego ruchu
 

 

Jadąc szybciej nie masz większego pierwszeństwa! Wręcz przeciwnie – przekraczając dozwolone prędkości to Ty Jesteś tym, który powinien dostosować się do jazdy tych, którzy poruszają się zgodnie z przepisami. Gdy zatem pędzisz lewym pasem 180 km/h, a ktoś inny jedzie tym samym pasem 130 km/h i wyprzedza inny pojazd, to nie wolno Ci wskakiwać mu na bagażnik, walić długimi po oczach czy ostentacyjnie atakować lewym kierunkowskazem. Jeżeli to robisz, to świadczy tylko o Twoim poziomie jako kierowcy oraz o tym, że nie do końca rozumiesz, że droga należy do wszystkich. To, że masz fantazję jechać szybciej jest wg mnie akurat ok, ale tylko w przypadku, gdy inni uczestnicy ruchu na tym nie cierpią i nie muszą się przez Ciebie stresować i dostosowywać do Twojej wizji ruchu drogowego. Dodatkowo pamiętaj, że jadąc szybko dajesz o wiele mniejszą szansę na odpowiednio wczesne dostrzeżenie Twojego samochodu przez kierowcę w samochodzie jadącym przed Tobą. Podczas gdy Ty zbliżasz się do niego z potężną prędkością, on może akurat jest już po decyzji dotyczącej wyprzedzenia jakiegoś samochodu jadącego przed nimi. Decyzję podjął na podstawie tego, co widział kilka sekund temu w lusterku. Twój wjazd w jego bagażnik murowany.
 

 

Jedź prawym pasem, a pasa lewego używaj tylko do wyprzedzania! Bez względu na to jak szybko jedziesz i jak wiele wolniejszych od Ciebie pojazdów widzisz aż po horyzont. Dzięki takiemu podejściu nie będziesz blokować na lewym pasie tych, którzy jadą od Ciebie szybciej, a i Ciebie nie będą blokować ci, którzy jadą wolniej. Dodatkową korzyścią takiego podejścia będzie zanik długich sznurów pojazdów jadących lewym pasem (nierzadko z prędkością 95 km/h), tworzących się gdy prawym pasem jedzie TIR (z prędkością 90 km/h). W przypadku, gdy widzę taki sznur pojazdów na lewym pasie to jadę dalej prawym swoją prędkością. Dojeżdżam do „przeszkody” i ją wyprzedzam. Tzn. próbuję gdyż dla niektórych kierowców jadących lewym pasem jestem w tej sytuacji wrogiem nr 1 i zrobią wiele, by nie udało mi się „wcisnąć”. Śmiesznie to wygląda, jak wloką się jeden za drugim z jakimiś dużymi odstępami, ale w momencie gdy widzą, że ja jadę prawym pasem, od razu wielu z nich przyspiesza hi hi :) Z reguły jednak trafiają się tacy kierowcy, którzy czują, że jadąc lewym pasem w tym rządku, robią nie do końca dobrą robotę i mnie wpuszczają. Po wyprzedzeniu TIR-a oczywiście zjeżdżam na prawy pas. Nawet jak kilometr z przodu widzę kolejnego TIR-a. Dlatego podoba mi się obowiązujący w niektórych krajach przepis, że pierwszeństwo ma pojazd, który zmienia pas (Niemcy?).  

 

 

Nie rób z siebie "durnia", ale wyprzedź "durnia" z prawej strony. Jeżeli trafisz na mistrza kierownicy, który jedzie wolniej lewym pasem nie wyprzedzając nikogo, to o wiele lepszą opcją jest wyprzedzić go z prawej strony (z zachowaniem szczególnej ostrożności), niż jechać za nim zderzak w zderzak, a nie daj Boże atakować go światłami czy kierunkowskazem, by udowodnić mu jakim to on jest debilem. Przepisy mówią, że można wyprzedzać z prawej strony na jezdni jednokierunkowej z wyznaczonymi pasami ruchu. Ja w takich sytuacjach wyprzedzam z prawej a następnie dziękuję mu za… no właśnie :) To on się zastanowi (może?) za co mu podziękowałem i może jest szansa, że zacznie używać częściej prawego pasa.

 

 

Jadąc wolniej daj szansę tym, którzy jadą szybciej. Wiem, że ten akapit dla wielu z Was wyda się nierozsądny, bo w pewnym sensie wyraża moje przyzwolenie na szybką jazdę, ale póki co takie są u nas realia. Jest wielu kierowców, którzy jeżdżą szybka, ale kulturalnie i bezpiecznie. Więc? JEŻELI rzeczywiście masz ochotę jechać wolniej i zauważasz w lusterku kogoś, kto jedzie od Ciebie sporo szybciej, to w myśl zasady, że trzeba myśleć o innych (nigdy nie Wiesz dlaczego on jedzie szybko, może musi?), zaniechaj wyprzedzania tego TIRa z prędkością 100 km/h, przepuść jadącego szybciej, a TIRa wyprzedź w drugiej kolejności. Ty nic nie stracisz, a ten jadący szybciej Ci w niczym nie przeszkodzi, a może Ci nawet podziękuje. Ja zawsze w takich sytuacjach dziękuję :) Oczywiście to się tyczy sytuacji, kiedy poruszasz się tylko minimalnie szybciej od tego rzeczonego TIRa i nie musisz bardzo wyhamowywać, by puścić tego co jedzie szybciej.

 

 

Wyjeżdżaj z MOPu jak kierowca F1 z Pit Stopu! Wjeżdżając na drogę szybkiego ruchu, rozpędź na tyle swój pojazd, by nie blokować kierowców znajdujących się już w ruchu. Gdy natomiast jedziesz drogą i widzisz, że ktoś włącza się do ruchu, to zwolnij prawy pas o ile tylko masz taką możliwość, by to jego włączenie się do ruchu przebiegło maksymalnie płynnie.

 

 

Płać kartą na autostradowych bramkach! Jak widzę ludzi płacących gotówką... To wydawanie reszty, to dogadywanie,  czy ma Pan może 20 groszy? Nie, ale mam 50, może być? A następnie to 50 groszy spada na asfalt i zaczyna się hardcore, by je jakoś sięgnąć, to nóż mi się otwiera w kieszeni. Jak to jest tylko możliwe to plisss płać kartą. Szybko, sprawnie, bez podawania PINu. To naprawdę jest super metoda płacenia, która pomaga zmniejszyć korki na bramkach. A i jeszcze jedna podpowiedź - jak widzisz TIR-a lub TIR-y w kolejce do bramki to warto w tej kolejce stanąć. TIR to z reguły długość 3-4 samochodów, no i kierowcy TIR-ów płacą sprawniej. Wystartujesz o wiele szybciej, niż z bramki z krótszą kolejką, wypełnioną osobówkami :) PS. Ja od dawna używam automatycznego poboru pieniędzy na bramkach. Szybko, sprawnie, wygodnie. Od 1 grudnia chyba jużw ogóle nie będzie innych opcji na naszych bramkach... Wreszcie.

 

 

Na koniec jedna uwaga i prośba. Pamiętajmy, że w innych samochodach też siedzą fajni ludzie, którzy tylko nie wiadomo dlaczego, podczas jazdy nastroszyli kolce. Wystarczy się do nich uśmiechnąć czy pozdrowić i… nerw znika. Przetrenujcie – to działa :)


Ciąg dalszy zapewne nastąpi.

 

Tło:

zamknij

© 2024 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: Onepix. | DRE STUDIO