hesja Air-Art Photography

30 KWI 2009

REWAL 2009

ZLOT NKP

W dniach 30 kwietnia – 3 maja 2009 odbył się Wiosenny Zlot NKP - Rewal 2009. To piękne nadmorskie miasteczko okazało się wyjątkowo gościnne dla ludzi spod znaku Nikona. Tradycyjnie też zlotowicze mieli idealną wręcz pogodę, która zdawała się zmieniać wraz z kolejnymi punktami programu Zlotu tak, by zdjęcia i wszystko co z nimi związane wyszło jak najlepiej.
Znalezienie w czwartkowy wieczór zlotowego pensjonatu było wyjątkowo ułatwione. Już z daleka widać było duży i znany wszystkim balon Nikon, który prowadził we właściwe miejsce uczestników zlotu oraz budził nie lada zainteresowanie u spacerujących po Rewalu turystów. Po przyjeździe rozpoczęła się integracja, która trwała do świtu, czyli oczywiście - czasu wyjścia na fotografowanie wschodu słońca.

Piątek był dniem zwiedzania okolicznych atrakcji od Katedry w Kamieniu Pomorskim poprzez ruiny kościoła w Trzęsaczu aż po latarnie morską w Niechorzu. Część zlotowiczów jednak, zainspirowana mającą się odbyć w październiku Wystawą fotograficzną NKP „Ptaki Polskie”, spróbowała swoich sił w tej trudnej dyscyplinie i fotografowała ptactwo wyławiające z morza ryby. Silny wiatr od morza powodował coraz większe i coraz bardziej fotogeniczne fale, które wieczorem wraz z zachodzącym słońcem, tworzyły zapierający dech w piersiach widok. Gdy już fotograficzne emocje opadły, uczestnicy zlotu zebrali się na sali konferencyjnej by porozmawiać o bieżących sprawach NKP. Głównie o mającym powstać Magazynie NKP oraz wspomnianej już Wystawie „Ptaki Polskie”.

W sobotę rano, zaraz po tradycyjnej „grupówce” pod balonem Nikon, autokar zabrał wszystkich na wycieczkę do Kołobrzegu. Atrakcje w tym zacnym grodzie zadowoliły gusta i oczekiwania wszystkich. Było zarówno zwiedzanie Muzeum Wojska Polskiego jak i szaleństwa na Zodiaku czyli 500-konnej łodzi motorowej. Był rejs słynnym Wikingiem, no i nie obyło się bez kultowej rybki z frytkami i surówkami. Zaraz po powrocie do Rewala zlotowicze udali się na plażę. Tam rozpalono ognisko. Spektakularnie malowniczy zachód słońca, pieczenie kiełbasek i zabawa w tak pięknym miejscu do późnych godzin nocnych pozostaną wszystkim na długo w pamięci.

Niedziela niestety stała pod znakiem kolejno po sobie następujących pożegnań. Było smutno się rozstawać ale nie tak bardzo, bo już za miesiąc letni Zlot w Karkonoszach!

 


Tło:

zamknij

© 2022 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: Onepix. | DRE STUDIO