No nie mogłem sobie odmówić wizyty na tej (wg mnie) jednej z najpiękniejszych wysp świata! Byłem tam już w 1998 r. i miałem duży niedosyt... nie tylko z fotograficznego punktu widzenia : Co więcej, po obecnej wizycie niedosyt nie ustąpił ;) Tak to już jest, że jak ktoś potrafi się zachwycać ot, leżącym na ulicy kamieniem... to w takich okolicznościach jak Santorini gubi głowę i... wariuje po prostu ;) Więcej w Tekściwo