hesja Air-Art Photography

27 SIE 2013

MAKS 2013

ZHUKOVSKY - RUSSIA

Już w poniedziałek po pokazach w Radomiu siedzieliśmy w samolocie obierając wschodni kierunek. Oczywiście lecieliśmy na Międzynarodowy Salon Lotniczo-Kosmonautyczny, który jak zwykle odbywa się na podmoskiewskim lotnisku w mieście Zhukovsky. Impreza dobrze nam znana i zawsze uwielbiana. Pojechaliśmy na pełną opcję, czyli od wtorku do niedzieli. W tym roku udało nam się wynająć cały domek w jakiejś wiosce niedaleko lotniska. Mieszkaliśmy razem z właścicielem, który dostarczał nam sporo atrakcji, zwłaszcza jak był pod wpływem alkoholu :) Dzięki niemu dowiedzieliśmy się też jak wygląda obecnie życie zwykłych Rosjan – trzeba przyznać, że nie wygląda zbyt ciekawie. Nasz udział w MAKS rozpoczęliśmy oczywiście od wizyty na lotnisku i poznania tego, co nas w edycji 2013 czeka. Na terenie lotniska było mniej rozrywkowo niż w 2011 roku, ale też się dobrze pobawiliśmy. Była piękna pogoda i to ładne światełko dobrze wykorzystaliśmy zarówno podczas pobytu na statyce, jak i w czasie pokazów w locie. Przyznam szczerze, że już trochę tęskniłem za tym rosyjskim rozmachem. Ciarki na całym ciele towarzyszyły mi podczas fotografowania znanych już dobrze atrakcji, z których szczególne wrażenie zrobiły na mnie oczywiście wspólny pokaz Striżi i Witjazi oraz pokaz T-50 w ilości trzech sztuk! Podobne emocje towarzyszyły mi jak zwykle na statyce. Potężne Tu-144 czy A380 mieniące się w światełku zachodzącego słońca – mniam! W kolejne dni nie było już tak ładnej pogody. Spędzaliśmy je na naszych ulubionych miejscówkach poza ogrodzeniem lotniska. Pogoda z każdym dniem była coraz gorsza, by w sobotę osiągnąć swoje minimum. To co się działo z pogodą właśnie w sobotę, przejdzie chyba do historii MAKS’a. Te tysiące ludzi idące z pokazów po kolana w wodzie przez totalnie zalane miasto! My też swoje odcierpieliśmy. Nie było jednak wielkiej tragedii, gdyż właśnie na sobotę zaplanowaliśmy po raz pierwszy fotografowanie z platformy foto usytuowanej po drugiej stronie pasa, ale jeszcze na terenie lotniska. Miejscówka super! Spodobała mi się bardzo, choć pewnie zawsze będzie mi się kojarzyć z przenikliwym zimnem, silnym wiatrem i… totalnym przemoczeniem :) W ostatni dzień pokazów poszliśmy za płot pod cerkiew. Do końca nie było wiadomo czy będzie coś latać czy nie, gdyż pogoda była nadal bardzo nieciekawa, a chmury wisiały prawie nad głową. Jednak na Rosjan zawsze można liczyć. Wprawdzie z niskimi pokazami ale latało prawie wszystko! Uwielbiam ich za to, gdyż dzięki temu narobiliśmy zdjęć z niespotykanymi wcześniej oderwaniami! Heh, szkoda że kolejny MAKS dopiero za dwa lata :(


Tło:

zamknij

© 2022 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: Onepix. | DRE STUDIO