Tekściwo

hesja Air-Art Photography

04 PAŹ 2023

Wybory 2023

Czyli dlaczego musimy głosować na Trzecią Drogę, żeby odsunąć PiS od władzy.

Tata, a powiedz mi co takiego PiS zrobiło Polsce, że trzeba je zdecydowanie odsunąć od władzy?
Dlaczego jedynie głosowanie na Polskę 2050 Szymona Hołowni, a nie na Platformę Obywatelską czy Konfederację da szansę na odsunięcie PiSu?
Takie pytania zadała mi Maja jakiś czas temu. Maja, dla której to będą pierwsze wybory w życiu.

Poniżej moja odpowiedź w wielkim skrócie, ale zapraszam do lektury całego artykułu, w którym opisuję kilka aspektów współczesnej polskiej sceny politycznej, oczywiście zgodnie z moją wiedzą, przekonaniami, poglądami, ocenami i też przypuszczeniami (niektóre może Cię zaskoczą).
W artykule znajdziesz moją receptę na zwycięstwo z PiS w wyborach i wyjaśnienie dlaczego powinniśmy zagłosować na Polskę 2050 Szymona Hołowni. Jest też o tym dlaczego Szymon Hołownia przegrał wybory prezydenckie i „kto za tym stoi”. Dlaczego Polska 2050 weszła w koalicję z PSL. Jest też o „Religii Jednej Listy”, o „Sukcesie” marszu 4 czerwca, o referendum aborcyjnym, o TVN i TVP, o referendum 2023. Napisałem też jakie są moje osobiste oczekiwania na czas po wyborach.
Polityka jest o naszym życiu. Możesz nie interesować się polityką, ale ona będzie wokół Ciebie zawsze. Dobrze zatem, że jeszcze mamy jakiś na nią wpływ, choćby przy okazji wyborów. Przez to wpływamy też na nasze życie. Dlatego idź na wybory 15 października, ale wcześniej przeczytaj proszę to co napisałem. Może dzięki temu albo uszeregujesz/poszerzysz sobie swoją wiedzę, albo otrzymasz argumenty, by wybrać lepiej?

 

Odpowiadam na pytania Majewskiej:

Bo w Polsce od wielu lat trwa wyniszczająca nasz kraj, bezpardonowa wojna między PO i PiS, a co za tym niestety idzie - między Polakami. Bezwzględna wojna, a nie (jak to powinno być) spór polityczny między ludźmi, którzy mają odmienne poglądy polityczne. PO i PiS to potężne partie, które w tej walce skupiają się głównie na sukcesie swojego ugrupowania i porażce ugrupowania przeciwnego. Nie interesuje ich już dobro Polek i Polaków. To zeszło na plan dalszy. Najważniejsza jest walka o zwycięstwo!

Oczywiście nie ma między PO a PiSem symetrii!
Zdecydowanie najgorszą partią w Polsce jest obecnie PiS i trzeba zrobić wszystko, by jak najszybciej odsunąć tych szkodników od władzy. Co takiego poza podziałem Polaków i nakręceniem wojny polsko-polskiej PiS zrobiło jeszcze złego Polsce? Dużo by pisać. Najważniejsze wg mnie to:
Bezwzględne wykorzystanie mediów publicznych do swoich i tylko swoich potrzeb.
Niekonstytucyjne działania niszczące niezależność władzy sądowniczej.
Nieprzestrzeganie zasad panujących w Unii Europejskiej, na które się przecież Polska umówiła i zgodziła, przez co nie dostajemy należnych nam z UE środków.
Potężne, populistyczne rozdawnictwo, które pogłębia zadłużenie Polski.
Bezpardonowe stawianie się rządzących ponad prawem.
Totalne obstawienie swoimi ludźmi spółek Skarbu Państwa i dojenie ich na swoje polityczne potrzeby.
I tak dalej…

W Platformie Obywatelskiej jest wielu rozsądnych, pracowitych i skutecznych działaczy, których bardzo sobie cenię. PO jednak już miała swój czas. Osiem lat rządzenia krajem. Dwie kadencje. Można było wtedy zrobić dużo więcej dobrego i można było też nie skopać bardzo istotnych spraw. Niestety niektóre powyższe zarzuty wobec PiS-u, można było śmiało, choć z mniejszą mocą, zarzucić również PO po jej ośmiu latach rządzenia Polską. Kiedyś głosowałem na PO jako na mniejsze zło. Dziś nie muszę. Mogę zagłosować na lepsze dobro.

Dlaczego nie Konfederacja? W przeciwieństwie do wielu moich znajomych, ja szanuję ten polityczny projekt. Zgodnie z zasadą, że przecież można mieć zupełnie odmienne poglądy na niemal wszystkie tematy i nadal się szanować. Czasem z tym szacunkiem jest trudno. Mam tu na myśli niektórych działaczy Konfederacji, za których niektóre słowa czy czyny nawet Konfederatom jest wstyd. To ich sprawa dlaczego trzymają takie persony w swoich szeregach. Dla mnie to dobrze, bo na pewno wielu rozsądnych wyborców nie zagłosuje na partię, w której są ludzie głoszący tak drastyczne poglądy dotyczące choćby praw kobiet, praw osób o innych niż hetero orientacjach seksualnych, praw osób innych narodowości w Polsce itd. Co do innych poglądów nie podoba mi się chociażby ich stosunek do Unii Europejskiej i boję się, że mogą grać na wyjście Polski z tej struktury. Dlatego ja jestem na nie dla Konfederacji.

 

Dlaczego zatem Polska 2050 Szymona Hołowni?
Bardzo cenię, szanuję i szczerze podziwiam Szymona Hołownię. Za to jakim jest facetem, za to co i jak robi czegokolwiek się dotknie. Za to jak potrafi zorganizować i poprowadzić za sobą ludzi. Jaki jest sprawczy! Znam zdecydowaną większość jego wypowiedzi. Jest jedynym obecnie politykiem, którego niemal wszystkie poglądy podzielam! Wg mnie kierowana przez niego Polska 2050, to jedyny obecnie ruch polityczny, który ma szansę rozbroić walczących Polaków w tej polsko-polskiej wojnie. Ruch, który już tak dużo w tak przecież krótkim czasie zrobił w Polsce, mimo braku finansowego wsparcia z budżetu państwa! Ruch nie o Strachu (jak PiS), nie o Mocy (jak PO), ale ruch o… Nadziei! Ruch, który może przestawić kierunek polskiej polityki z partyjniackiej walki politycznej, na polityczną współpracę dla szerokiego dobra Polek i Polaków. Zgodnie z hasłem Trzeciej Drogi: Dość kłótni! Do przodu!

Teraz najważniejsze. Jeżeli nie wydarzy się nic nieprzewidywalnego, to wybory najprawdopodobniej zakończą się zwycięstwem Zjednoczonej Prawicy (ZP), w której trzonem jest PiS, a Koalicja Obywatelska (KO), w której trzon stanowi PO, uplasuje się na drugim miejscu z minimalną stratą. Najprawdopodobniej więc żadne z tych dwóch ugrupowań nie będzie miało opcji na samodzielne rządzenie krajem! A WIĘC…? Tak naprawdę nie jest ważne kto z tych dwóch ugrupowań wygra. Ważne jest kto zdobędzie trzecie miejsce i stworzy rząd większościowy z ugrupowaniem z miejsca pierwszego bądź drugiego!

Jeżeli trzecie miejsce zdobędzie Trzecia Droga, to najpewniej KO z Trzecią Drogą i z Nową Lewicą zdobędą większość w nowym parlamencie i dostaną szansę na stworzenie większościowego rządu. Taki rząd nie doprowadzi od razu do wyciszenia sporów i zakończenia wojny polsko-polskiej. ZP nie powie: no trudno, przegraliśmy, tak chciał suweren, godzimy się z tym i próbujemy teraz jakoś się pogodzić, by wspólnie budować lepszą Polskę. Tak więc wojna polsko-polska będzie trwać nadal, ale pojawi się szansa na jej zakończenie. W nowym rządzie pierwsze skrzypce będzie grać oczywiście KO. Ale…? Ale w skład rządu wejdą też osoby z Polski 2050! Osoby zupełnie nowe. Osoby spoza PO-PiS-u. Powieje w końcu wiatr zmian. Nastąpi wbicie klina w stary układ. Wprowadzenie słynnego z wyborów prezydenckich „Żółtego Bezpiecznika” jak nazywano wtedy Szymona Hołownię. Od czegoś trzeba zacząć, a znając sprawczość i zaangażowanie Szymona, sprawy podzieją się szybko i w dobrym kierunku.

Jakie ma opcje ZP? Wszystko zależy od wyniku Konfederacji. Niski wynik Konfederacji to dla ZP próba stworzenia rządu mniejszościowego i liczenie na głosy sprzedajnych posłów z innych ugrupowań albo na… jakiś układ z Konfederacją. Układ z Konfederacją wydaje się najbardziej prawdopodobny.

Zatem… wysoki wynik wyborczy Konfederacji i niski wynik Trzeciej Drogi to niestety dalsze rządy ZP!

Gdyby natomiast tak się zdarzyło, że Trzecia Droga spadnie poniżej progu 8%, to ZP może przejąć rządzenie krajem samodzielnie, a wtedy to już będziemy wszyscy w czarnej d…

Zatem jeżeli rzeczywiście chcemy odsunąć ZP od władzy, to musimy wszyscy zadbać o jak najlepszy wynik wyborczy Trzeciej Drogi! Albo Trzecia Droga, albo… trzecia kadencja (PiS-u).

Gorąco zachęcam, by wszyscy którym zależy na odsunięciu Zjednoczonej Prawicy od władzy, zagłosowali 15 października na Trzecią Drogę! A zwłaszcza na kandydatów Polski 2050 Szymona Hołowni! :)

Komentuję sobie naszą scenę polityczną od kiedy pamiętam. Ciekawie jest poczytać o swoich przemyśleniach związanych z różnymi wydarzeniami. Dobrze jest też dzielić się wiedzą tak często niestety przekłamywaną w sprawach politycznych, a przez to trudno dostępną. Tradycyjne słów parę przed tegorocznymi wyborami musi oczywiście być też. Niestety moje przewidywania przed kilkoma poprzednimi w wielu aspektach się sprawdziły. Poczytaj sobie moje stare teksty, a zwłaszcza „DługoPiSy” czyli przewidywania, że Długo PiS będzie w Polsce rządzić. Czy będzie rządzić kolejną kadencję? Niestety są aspekty, które wskazują na to, że tak :( Postaram się krótko tę tezę udowodnić i przedstawić gdzie wg mnie leżą zagrożenia. Do wyborów jeszcze trochę czasu i może warto zrewidować niektóre swoje przekonania, a nie ślepo ulegać temu, czym jesteśmy mega konkretnie bombardowani ze wszystkich mediów. Tak! Ze wszystkich… 

Zbliżają się wybory parlamentarne 2023. Biorąc pod uwagę wszystko to, co wydarzyło się przez 8 ostatnich lat rządów „Prawa i Sprawiedliwości” (nie przez przypadek w cudzysłowie), wybory mega ważne! Jeżeli PiS wygra wybory i co gorsza zdobędzie władzę na kolejną kadencję, jest szansa, że zgodnie z tym co mówią prominentni politycy tej partii - po zwycięstwie „domkną system”. W sumie zostało im niewiele do zrobienia. Wystarczy tylko przejąć samorządy, już prawie totalnie zagarniętą władzę sądowniczą, pozostałości wolnych mediów i zrobić zdecydowane kroki w kierunku wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Czy tego chcemy?

 

Obecna sytuacja w kraju. 
Przez Polskę przetaczają się i toczą ze sobą walkę, dwie potężne polityczne machiny wojenne. Machina Zjednoczonej Prawicy (ZP) z PiSem na czele i prezesem Jarosławem Kaczyńskim (PJK) za sterami oraz machina Koalicji Obywatelskiej (KO) z Platformą Obywatelską na czele i z Przewodniczącym Donaldem Tuskiem (PDT) za kierownicą. Ta walka trwa od tak wielu już lat i niestety skutecznie wyniszcza nasz kraj. Starcia nasilają się przed każdymi wyborami. Przed tymi, wydaje się, że to jest już walka na śmierć i życie. Polityczne oczywiście. Co ciekawe jednak, machiny te, mimo, że toczą ze sobą tak bezwzględną walkę, to zasilane są paliwem dostarczanym sobie wzajemnie. Używają całego spektrum amunicji, która również brana jest od przeciwnika. Nie ma wystąpienia ZP, żeby nie dowalać KO! Nie ma wystąpienia KO, żeby nie przywalić ZP! PJK kontra PDT! PDT kontra PJK! Całe sztaby ludzi główkują gdzie i jak zadać kolejny cios. Jakiego się czepić wydarzenia, tematu, często nawet jednego omyłkowo powiedzianego słowa! Obie strony znają się doskonale i wiedzą gdzie przywalić, żeby zabolało. Wskazują Polakom przeciwną stronę jako wroga i siebie jako jedynego wyzwoliciela. Klasyk znany od lat. Co gorsza, obie strony mają swoje potężne media, które wykorzystywane są totalnie i bez żadnych hamulców. Stworzyły się dwie bańki informacyjne. W każdej bańce rozprzestrzeniane są tylko najlepsze informacje o swojej stronie konfliktu i te najgorsze o przeciwnej! To wzajemne szczucie jednych na drugich doprowadziło do stanu, w którym na tej wojnie znalazła się automatycznie też potężna ilość wyznawców i wrogów zarówno jednej jak i drugiej strony. Zauważyliście, że w Polsce nie da się już normalnie rozmawiać o polityce gdy ktoś ma inne poglądy? Osoba z odmiennymi poglądami to już nie jest osoba z odmiennymi poglądami, tylko wróg! Wróg, wobec którego należy zastosować wiadomo jaką amunicję. Tę, którą dostarczają liderzy poszczególnych ugrupowań. Ta wojna tak zaślepiła wojowników obu stron, że zajęli się już tylko nią i tylko sobą! Czy ktoś z nich w tym zacietrzewieniu jeszcze myśli o Polkach i Polakach? O Polsce? Mamy około miesiąca do wyborów, a dopiero poznajemy jakieś elementy programów! Jakie to są elementy? Oczywiście najprostsze, populistyczne rozdawnictwo i licytacja ile które ugrupowanie komu rozda! Rozda jednym Polakom z kieszeni drugich Polaków, a suma summarum wszyscy za to będziemy musieli słono zapłacić, bo przecież wiadomo, że żaden rząd nie ma swoich pieniędzy. Oba ugrupowania rządziły/rządzą, a obiecują, że po wyborach zrobią to i to i to i jeszcze tamto! Czemu tego nie zrobiły/robią jak miały/mają ster kraju w dłoniach? Echhh

Najciekawszym w tym wszystkim jest jednak fakt, że oba ugrupowania doszły wg mnie do swoich sufitów poparcia. Pozamykani w swoich bańkach zachwycają się swoją wspaniałością ze swoimi wyznawcami, których już raczej nie przybędzie. Tak jak napisałem już we wstępie, najprawdopodobniej żadne z tych dwóch ugrupowań nie będzie miało opcji na samodzielne rządzenie krajem! Ważne jest kto zdobędzie trzecie miejsce i stworzy rząd większościowy z ZP albo z KO. ZP ma tylko dwie opcje. Albo wejść w układ z Konfederacją, albo podkupić tu i tam poszczególnych, sprzedajnych posłów z innych ugrupowań. Układ z Konfederacją wydaje się najbardziej prawdopodobny. Nie ważne czy wspólny rząd, czy ciche wsparcie przez Konfederację rządu mniejszościowego, jaki może stworzyć ZP. Im wyższy wynik wyborczy Konfederacji tym niestety bardziej pewne są dalsze rządy ZP!

Jeżeli rzeczywiście chcemy odsunąć ZP od władzy, to musimy wszyscy zadbać o jak najlepszy wynik wyborczy Trzeciej Drogi! TYLKO dobry wynik Trzeciej Drogi, która wraz z Nową Lewicą może wejść do większościowego rządu z KO sprawi, że odsuniemy w końcu ZP od władzy, rozliczymy ją za wszystko co złego zrobiła Polsce i wreszcie przywrócimy normalność w naszym pięknym kraju!

 

Szymon Hołownia.
Pisałem o nim sporo przy okazji wyborów prezydenckich. Napiszę od siebie co o nim myślę, byście wiedzieli skąd ta moja nim fascynacja. W skrócie - Mega facet! Postawny, inteligentny, wyjątkowo elokwentny z super poczuciem humoru. Poznaliśmy się osobiście w 2015 roku. Brał ode mnie albumy dla podopiecznych jednej z jego fundacji, która pomagała dzieciom w Afryce. Który z pozostałych liderów partyjnych prowadził lub prowadzi organizacje charytatywne? Szymon ożenił się z Ulą Brzezińską – pilotem samolotów MiG-29! Po tym jak się poznaliśmy zacząłem czytać jego artykuły na Facebooku. Od początku czułem, że o wielu, jak nie o wszystkich sprawach myślimy podobnie lub nawet tak samo! Tylko, że on potrafił w punkt o wszystkim napisać czy powiedzieć. Ma wielki dar. Jego profil na FB z każdym dniem zyskiwał całe rzesze obserwujących i nic dziwnego, bo punktował w samo sedno to co się działo w Polsce.

 

Wybory prezydenckie 2020.
Szymon, ku mojej radości nie poprzestał na komentowaniu polskiej rzeczywistości. Postanowił pójść o krok dalej i wystartować w wyborach prezydenckich 2020 roku! Jak powiedział, samym pisaniem na Facebooku i nawet zbieraniem za tę pisaninę potężniej ilości lajków, nic w Polsce nie zmieni. Miał i ma dla kogo zmieniać Polskę. Nie dla siebie, bo przecież miał i ma z czego żyć. W tamtym czasie dla jednej, a obecnie dla dwóch swoich uroczych córeczek! Stąd wzięło się jedno z przewodnich haseł jego ruchu, że startuje do polityki nie na kadencję, ale na pokolenie! Postanowił założyć ruch obywatelski Polska 2050, który niczym żółta fala, szybko ogarnął cały kraj skupiając się na oddolnym zmienianiu Polski. Krok po kroku poprzez działalność prospołeczną, proekologiczną, prodemokratyczną. Wiele osób czekało na taki ruch w Polsce. Jak miło było czytać o kolejnych oddolnych akcjach, o takiej mega pozytywnej energii, którą wszyscy czerpaliśmy od Szymona i od siebie nawzajem. Jego transmisje na żywo na Facebooku były oglądane przez coraz większą rzeszę Polaków. Sam nie mogłem doczekać się kolejnych odsłon. Wspaniały czas! W maksimum oglądalności dochodziliśmy z tego co pamiętam nawet do ponad 56 tysięcy oglądających! Wraz ze wzrostem popularności rosły polityczne notowania Szymona jako kandydata na Prezydenta RP. Andrzej Duda prowadził w sondażach przed pierwszą turą, tuż za nim plasował się Szymon Hołownia, daleko dalej Władysław Kosiniak-Kamysz, Krzysztof Bosak, a dopiero hen pod koniec (kilka procent!) Małgorzata Kidawa-Błońska z PO! Kolejne sondaże dawały Szymonowi coraz większe szanse nie tylko na wejście do 2 tury wyborów, ale też na wygraną z Andrzejem Dudą! Ponieważ w 2 turze zagłosowałaby na Szymona cała prodemokratyczna opozycja, bo Szymon miał wtedy najmniejszy elektorat negatywny! Domyślam się jakie musiało panować przerażenie po stronie PiSu, ale też po stronie PO! Szymon szedł jak burza i nie za bardzo było czym go atakować! Próbowano. Jedni że rozwali kościół, inni że jest zbyt kościołowy! Zastanawiano się „Kto za nim stoi? Bo nie miał finansowego wsparcia od żadnej partii. Wiecie kto za nim stał i nadal stoi? Tacy ludzie jak ja, którzy płacili i płacą składki na Polskę 2050! Sam zresztą miałem taki baner na balkonie, że to ja stoję za Szymonem. Była panika. Uciekano się do wszystkich możliwych ruchów. Szydzono, żeby wracał do „Mam Talent”, nawet wyśmiewano fakt, że podczas jednej transmisji na żywo Szymon wzruszył się nad Konstytucją. No to dopiero straszna cecha. Brało się to jednak z faktu niemocy konkurencji. Nie było jak mu przywalić, żeby to odniosło skutek! Był w tym całym polskim politycznym bagnie zbyt świeży, zbyt dobry, a co najważniejsze, jak na ruch, który nie miał żadnego finansowania z publicznych pieniędzy, mega SKUTECZNY! Takiego ruchu w Polsce nie było wcześniej i póki co później też nie. Wszystko wyglądało bardzo dobrze. Bardzo dobrze do czasu, kiedy to do gry wyborczej, po zamieszaniu z wyborami korespondencyjnymi, wstawiono nowego zawodnika z KO – Prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (PRT)! Zamienił on ledwo zipiącą w sondażach Małgorzatę Kidawę Błońską. Nie wiedziałem w ogóle, że tak można!? Czy odbyło się to po konsultacjach PO z PiS-em? Tego nie wiem, ale wiem kto po tym ruchu zyskał. PO i PiS! Platformie wreszcie pojawiła się opcja powalczenia o zwycięstwo, a PiS-owi trafił się wreszcie dobrze znany rywal, któremu będzie łatwo dokładać! Win-win! Co wydarzyło się później? Pamiętamy. Szybko PRT wskoczył na 2 miejsce w sondażach. Nic dziwnego. To jakby podczas maratonu na kilometr przed metą wstawić świeżego, wypoczętego, dobrego zawodnika. W TVP już bez hamulców tylko PAD i PAD na TAK, PRT i PRT na NIE. W TVN z równą mocą tylko odwrotnie! O pozostałych kandydatach już mówić zaprzestano. Potężne machiny KO i ZP, finansowane ze środków partyjnych oraz publicznych (niestety PAD wykorzystywał potężnie publiczne środki w kampanii z racji swojego bycia bieżącym Prezydentem RP) rozjechały pozostałych kandydatów ścierając się w walce między sobą. Co ciekawe nawet kiedy PRT był na 2 miejscu w sondażach, to nadal wszystkie one wykazywały, że w 2 turze przegra z PAD! Co jeszcze ciekawsze – nadal Szymon Hołownia w tych samych sondażach minimalnie, ale wygrywał z PAD w 2 turze! Czy zatem aby na pewno Platformie zależało na odsunięciu PAD i PiS-u od władzy? Czy może za wszelką cenę, z podkreśleniem wszelką, do zwycięstwa swojej partii i osiągnięcia jak najlepszego wyniku? Nawet gdyby tak, to nie można mieć im tego za złe, bo celem każdej partii politycznej jest dążenie do objęcia władzy. Co było dalej pamiętamy. Sytuacja potoczyła się dokładnie tak jak wskazywały sondaże. Wygrał PAD. Reszta przegrała. Było tak blisko….

 

Dlaczego Szymon Hołownia nie „przekazał” głosów Rafałowi Trzaskowskiemu?
Teraz pewna do dziś niezrozumiała dla wielu ciekawostka, którą obarczany jest Szymon Hołownia. Po pierwszej turze wyborów, kiedy było już wiadomo, że w ostatecznym starciu powalczą PAD i PRT, wiele osób z KO oczekiwało, że Szymon Hołownia „oficjalnie przekaże” swoje głosy na rzecz PRT. Tak jakby wyborcy Szymona byli jakimś stadem bezmyślnych owiec, które da się wszystkie zapędzić do jednej zagrody. Szymon po raz kolejny wykazał się politycznym sprytem. Zrobił razem z PRT coś w rodzaju rozmowy programowej. Oczywiście jak wszystko w tamtym czasie - internetowej. Przedstawił Rafałowi Trzaskowskiemu najważniejsze punkty swojego programu, by on mógł się do nich odnieść. Rozmowa przebiegała w przyjacielskiej atmosferze. Widać, że panowie czują do siebie polityczną sympatię. Nie ukrywam, że i ja czuję do PRT sporą sympatię. Dla mnie to on powinien być nr 1 w PO. Bardzo bym przyklasnął, gdyby obaj panowie wzięli kiedyś stery Polski w swoje ręce. Jeden premierem drugi prezydentem? Jestem Za! Wróćmy jednak do debaty przed 2 turą wyborów prezydenckich w 2020 roku. Podczas jej trwania szybko okazało się, że PRT jest w stanie po zwycięskich wyborach zrealizować zdecydowaną większość postulatów Szymona i ruchu Polska 2050 i Szymon na koniec stwierdził, że zagłosuje na PRT. Nie powiedział jednak, co chyba po pierwszej deklaracji dla wszystkich było oczywiste, żeby jego wyborcy w 2 turze zagłosowali na PRT. Do dzisiaj niektórzy wyznawcy KO nie mogą mu tego zapomnieć nie zdając sobie sprawy z istotnych aspektów tego genialnego ruchu! Gdyby Szymon powiedział wprost: Głosujcie na PRT to większość osób miałaby od razu oczywistą odpowiedź na nurtujące w tamtym czasie wszystkich pytanie – kto stoi za Szymonem Hołownią! Oczywiście PDT! Co by to sprawiło? Zdecydowane odejście wielu członków Polski 2050, którzy wtedy wierzyli, a teraz już dokładnie wiedzą, że Polska 2050 to nie przystawka Platformy Obywatelskiej, a przez to ich absencję w 2 turze wyborów. Po drugie – PiS dostałoby paliwa do jeszcze agresywniejszych ataków na PO, że robią jakieś szopki z jakimś Hołownią, kiedy to przecież jedno i to samo! Co zatem dzięki takiemu ruchowi Szymona się zadziało? Ano ponad 80% wyborców Polski 2050 (w tym ja) oddało w 2 turze swój głos na PRT! To największy udział ze wszystkich wyborców, których kandydaci odpadli w 1 turze! Wyznawcy KO powinni dziękować Szymonowi, a niestety w wielu przypadkach jest inaczej.      

 

Powrót Donalda Tuska do polskiej polityki.
Po wyborach Szymon Hołownia nie zrezygnował z polityki. Dostał potężne wsparcie od wielu Polaków takich choćby jak ja, którzy już mieli (i nadal mają) dość wojny PO-PiS. Ci Polacy postanowili sami Polskę zmieniać od dołu w ruchu obywatelskim. Stworzyli – SERCE ruchu. Za Szymonem poszło wiele bardzo mądrych i bardzo znaczących w wielu kręgach osób. Powstał wspaniały Think Tank – „Instytut Strategie 2050”, który stworzył „Plan dla Polski”, czyli niejako ROZUM ruchu. Została w końcu zarejestrowana partia Polska 2050 Szymona Hołowni, do której dołączali kolejni ludzie, w tym parlamentarzyści, którzy dostrzegli sprawczość ruchu i przez to dali ruchowi RĘCE. Funkcjonowanie organizmu opartego na takim Rozumie, z takim Sercem i Rękoma wietrzyło pięcie się w górę w sondażach i wiatr zmian w polskiej polityce. Polska 2050 Szymona Hołowni już w 2021 roku ogłosiła swój program wyborczy! Tak! Już wtedy. Nie będę cytować jego głównych tez. Zawsze można, a nawet trzeba, wejść na https://strategie2050.pl/plan-dla-polski/ i go sobie poczytać. No chyba, że wolisz być takim komentatorem politycznym (jest ich wielu, też polityków), którzy nawet do dziś głoszą, że Polska 2050 nie ma programu? Heh… W czerwcu 2021 roku Polska 2050 miała w sondażach już około 20% i goniła PiS. Pamiętajmy – bez żadnych dotacji z publicznych pieniędzy! Co musieli czuć przedstawiciele PO i PiS-u? Można się domyślać. Trzeba było coś wymyśleć i… wymyślili! W lipcu 2021 roku, wręcz jak rycerz na białym koniu, do polskiej polityki wrócił PDT! Szybko przejął władzę w PO i KO. Przejął też styl kierowania partią i co gorsza, partyjną retoryką na wzór PJK. Pewnie uznał, że polski lud jest tak głupi, że tylko wzajemne obrażanie się z PJK i populistyczne licytowanie się da szanse KO na zwycięstwo. Co się zadziało później? Wszystko wróciło na „właściwe tory”. Wojna polsko-polska weszła w kolejną fazę. Platformie w sondażach mega skoczyło w górę, Polsce 2050 w dół. Znowu dwie i tylko dwie machiny wojenne w śmiertelnym (?) starciu. Wszyscy na swoich stanowiskach i okładają się wzajemnie jak mogą do dziś, spychając resztę graczy w polityczny niebyt. Idealna sytuacja. Dla PO i PiS-u. Znowu win-win! Czy się dogadali w temacie powrotu PDT do polskiej polityki? Nie wiem. Wiem za to, że jakby mi ktoś kiedyś powiedział, że tak właśnie było, to bym się nie zdziwił. Nikt im teraz nie przeszkodzi w zdobyciu dwóch najwyższych miejsc na podium. Dwóch najwyższych poziomów finansowania z pieniędzy publicznych po wyborach. Szansy na przejęcie spółek Skarbu Państwa i jeszcze większą kasę!

Ruszyły przygotowania do wyborów parlamentarnych 2023 roku. ZP robiła i robi swoje. Ilość afer, sposób w jaki je próbują tuszować, skala nadużyć, kłamstw, złodziejstwa, szczucia w mediach jest tak potężna, że… ludzie już na to prawie wcale nie reagują. Jak to ktoś mądrze niedawno powiedział – zostaliśmy skutecznie zaszczepieni na bezeceństwa władzy. Kiedyś jeszcze wyliczano poszczególne afery ZP. Teraz już wszyscy dali sobie spokój, bo tego jest tak dużo, że kilka w jedną czy w drugą stronę, nie zrobi różnicy. Jedno jest pewne - trzeba za wszelką cenę przejąć rządzenie krajem od ZP! Tak mówią wszystkie partie po stronie opozycyjnej. Tak, tylko znowu – dla kogo to jest takie pewne? Znowu pojawia się pytanie – co jest ważniejsze? Zwycięstwo własnego ugrupowania czy zwycięstwo opozycji? No i zaczęły się rozgrywki. Jedno robiono, co innego mówiono, by ludzie myśleli tak jak mają myśleć według ich liderów i baronów ugrupowań. Taki klasyk.

 

„Religia Jednej Listy”
Na początku działań kampanijnych padł pomysł „JEDNEJ LISTY”. Idea, która stała się dla niektórych wręcz religią. Chodziło o to, by wszystkie ugrupowania tzw. demokratycznej opozycji, czyli KO, Polska 2050, PSL i Nowa Lewica poszły do wyborów startując z jednej listy. Na pierwszy rzut oka wyglądało to pięknie. Wszyscy uśmiechnięci, zaprzyjaźnieni startują razem, ludzie głosują, a wynik wyborów będzie taki, jaka jest suma punktów poparcia w sondażach dla każdego ugrupowania oddzielnie. Zdecydowane zwycięstwo nad ZP nawet, jakby po wyborach ZP połączyła się z Konfederacją. Piękna bajka. W tę bajkę uwierzyli na Węgrzech i… przegrali. Jedna lista była też podczas ostatnich wyborów do Europarlamentu i… też opozycja przegrała. Dlaczego? Bo wybory nie są zwykłą matematyką, w której suma jest oczywista i powstaje w wyniku dodawania sondażowych cyferek. Wybory to kwestia ludzkich emocji, doświadczeń. Wrzucenie wszystkich kandydatów do jednego worka od sasa do lasa, od lewicy do prawicy, od „anty aborcja” do „aborcja na życzenie”, od „oddzielić kościół od państwa” po tych, co „dla kościoła zrobią wiele”, od tych co to „rozdawnictwo” po tych, którzy „stop rozdawnictwu”, stworzyłoby wiele problemów. Dwa na pewno! Pierwszy to taki, że ludzie nie poszliby głosować na listę, na której jest Kandydat A, bo mają do niego wiele pretensji. Inni nie zagłosowaliby na listę z Kandydatem B itd. itd. W efekcie albo nie poszliby na wybory wcale, albo zagłosowaliby np. na Konfederację. Z wielu badań wynikało, że Jedna Lista zadziałałaby bardzo „antyfrekwencyjnie”, a co za tym by poszło, też i „prokonfederacyjnie”. Drugim problemem Jednej Listy byłoby to, że gdyby ona rzeczywiście powstała, to stałaby się wspaniale łatwym celem do atakowania przez ZP! To też nie przysporzyłoby większego poparcia. Mimo tej wiedzy PDT, a za nim cała KO zrobili z Jednej Listy religię i non stop o niej mówili na spotkaniach z wyborcami, w mediach, co przełożyło się na fakt, że wyborcy KO też o tym dosłownie wszędzie walili! Walili w kogo? W Polskę 2050, bo Szymon wyraźnie od początku mówił, że Jedna Lista nie jest tak oczywistym i dobrym rozwiązaniem. Nie mówił NIE, ale mówił, że trzeba wszystko dokładnie policzyć, sprawdzić, przemyśleć i podjąć decyzję na Tak lub na NIE kiedy przyjdzie na to czas. Miał inne zdanie niż PDT! Jak śmiał? W Polsce dla jednych nie wolno mieć innego zdania niż PDT, a dla drugich niż PJK. Masz inne zdanie – stajesz się wrogiem. Masakra! Ta histeria Jednej Listy trwała i trwała i trwała (niektórzy nadal tym żyją). Nie było rozmowy, by ktoś Szymona o nią nie pytał. Nie było dyskusji w mediach społecznościowych, by nie było o to jazdy. Jaki efekt osiągnięto? Spadek notowań Polski 2050 jako ugrupowania, które w oczach wyznawców KO „nie chce odsunąć PiS-u od władzy” i wzrost notowań KO. Czy to działanie było zamierzone? Znowu – patrzmy na efekt kto zyskał, a kto stracił. Teraz najciekawsze! PDT o Jednej Liście mówił na każdym spotkaniu wyborczym. Wiecie ile razy PDT rozmawiał o Jednej Liście z Szymonem Hołownią i innymi liderami oficjalnie, poza mediami i wyborczymi wiecami? Ile razy padły konkretne propozycje na stół? Ani razu! Sami sobie wyróbcie zdanie na temat po co była ta jazda…

 

Trzecia Droga.
Parę miesięcy temu Polska 2050 Szymona Hołowni miała bezpieczne 13-15% w sondażach. W tym samym czasie PSL łapało wyniki poniżej 3%. Ewidentnie wychodziło na to, że mogą nie pokonać 5% progu wyborczego. Mimo wielkiej różnicy stażu, bo przecież Polska 2050 jest najmłodszym, a PSL najstarszym ugrupowaniem na polskiej scenie politycznej, Polsce 2050 było najbliżej programowo do PSL. Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz podjęli trudne rozmowy o stworzeniu wyborczej koalicji głównie w celu wsparcia PSL, żeby nie spadło z planszy na wyborach i nie wsparło tym samym głosami ZP. Udało się i po wielu dniach negocjacji powstała oficjalnie „Trzecia Droga”. Droga dla tych, którzy mają dość wojny polsko-polskiej i nie chcą przyłączyć się do żadnej z dwóch stron tego wyniszczającego Polskę konfliktu. To tak w skrócie. Powstanie tej koalicji pokazało jednak jaki to był i jest trudny proces, mimo koalicyjnego połączenia się tylko dwóch partii! Wyszły dokładnie wszystkie problemy, jakie Szymon podnosił podczas dyskusji nad ideą Jednej Listy, gdzie związać się miały aż cztery ugrupowania. Trzecia Droga stała się od razu dla wielu celem różnych niezrozumiałych ataków. Też ze strony KO niestety. W efekcie tych działań, notowania Trzeciej Drogi spadały. Stały się niższe niż suma ich poparcia sprzed połączenia. Sporo osób nie rozumiejąc tego połączenia, przestało popierać Polskę 2050. Ja osobiście też nie jestem wielkim zwolennikiem tej koalicji. PSL było u władzy przez długi czas. Nie mam nic do Władysława Kosiniaka-Kamysza czy do Piotra Zgorzelskiego, ale do Waldemara Pawlaka czy Marka Sawickiego już bym coś znalazł. Doskonale jednak rozumiem taktyczne intencje liderów i kibicuję bardzo Trzeciej Drodze, z oczywistym wskazaniem na Polskę 2050.
W tamtym czasie wielu polityków, politologów, analityków i komentatorów sceny politycznej uważało, że byłoby rozsądnie po stronie tzw. demokratycznej opozycji stworzyć jeszcze jedną koalicję. KO i Nowej Lewicy. Mimo wielkiej chęci Nowej Lewicy, KO nie przystąpiła do takich rozmów. Ta sama KO, która tak wiele mówiła o łączeniu się w koalicje na swoich wiecach. Dlaczego? Można się domyślać.

 

Marsz 4 czerwca.
Sprawa Jednej Listy nie była jedyną, w której Szymon Hołownia pozostał przy swoim zdaniu. Kolejnym przykładem klasycznej gry wyborczej był słynny marsz 4 czerwca 2023 roku, który zorganizowała KO w Warszawie. KO, a nie cała opozycja, żeby było jasne. Wspaniały pomysł, super idea, na którą miały się zjechać rzesze wyborców KO i też reszty opozycji demokratycznej. Szymon od początku mówił o tym marszu pozytywne rzeczy. Mówił też, że będzie na nim wielu wyborców Polski 2050. Na marsz mieli przyjechać zdecydowani wyborcy KO i wyborcy opozycji demokratycznej. Czy trzeba ich było przekonywać do tego na kogo mają głosować? Nie! Przekonywać i rozmawiać należało z jeszcze niezdecydowanymi! Marszami w Warszawie wyborów się nie wygrywa. Wybory wygrywa się w mniejszych miejscowościach. Dlatego Szymon Hołownia zdecydował święto 4 czerwca spędzić na rozmowach z wyborcami bodajże w Lesznie. No to się zaczęło! Za to, że nie wskoczył Tuskowi na kolana, został po raz kolejny dość konkretnie zgrillowany. Poszła fama, że Szymon jest przeciwny marszowi i że jak on tak może! Zrobiła się wielka nagonka na Trzecią Drogę. Szymon napisał wtedy na Twitterze: "Przestańcie manipulować. Powiedziałem wyraźnie: idźcie na marsz, kto tylko chce, nasi ludzie też tam pewnie będą. Odpuśćcie sobie BRATOBÓJCZE DYSKUSJE nad listą obecności i obrzucanie się błotem. To wielkie święto wszystkich Polaków. 4 czerwca nas łączy, przestańcie nas dzielić". Obłęd tamtego czasu podsycił jeszcze bardziej (przypadek?) PAD podpisując ustawę o powołaniu komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów. To sprawiło, że na marsz przyjechało o wiele więcej osób. To sprawiło, że przyjechali też liderzy Trzeciej Drogi, ale nie mieli opcji przemawiania z głównej ambony marszu. Dostali zaproszenie do przemówień z jadącego autokaru. Przemówili tylko i aż podczas zorganizowanej konferencji prasowej oraz podczas rozmów z ludźmi. Szymon tego dnia i tak spotkał się z ludźmi w Lesznie. Marsz udał się wspaniale! To była największa manifestacja polityczna od wielu, wielu lat! Wielkie zwycięstwo PDT i KO. Piszę to jak najbardziej szczerze. Sam oglądałem marsz, wprawdzie w TV, ale podziwiałem jego potęgę. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Jednak gdy tylko ludzie po marszu wyjechali z Warszawy, przyszedł czas na liczenie zysków i strat. Jaki był bilans sondażowego poparcia po marszu dla „nietuskowej” opozycji sumarycznie? Ponad 5% w plecy. Kto przegrał marsz? Trzecia Droga (minus 4%). Kto zatem poza PDT wygrał marsz? Oczywiście ZP i Konfederacja! Ostatnio słyszałem nawet tezy kilku politologów i komentatorów politycznych, którzy niezależnie od siebie twierdzili, że podobno PJK był bardzo na TAK dla tego marszu wietrząc, że może i nieznacznie wzrośnie poparcie dla KO, ale po głowie i to konkretnie dostanie reszta opozycji demokratycznej. Nie przeszkadzał, a może nawet niektórymi działaniami tuż przed 4 czerwca przyczynił się do tego, że na marszu było tak wiele osób. PAD zupełnym przypadkiem podpisał tę ustawę tuż przed marszem? Hmmmm PJK to sprytny lis i polityczny strateg. Osłabianie pozycji Trzeciej Drogi to wspieranie ZP! PJK rozumie to doskonale. Szkoda, że na opozycji tak mało osób zdaje sobie z tego sprawę. To takie proste przecież… 1 października KO organizuje kolejny marsz. Marsz miliona serc. Będzie zapewne grubo. Liderzy Trzeciej Drogi nie wezmą w nim udziału (raczej). Oby tylko nie powtórzyła się sytuacja z marszu 4 czerwca w temacie poparcia dla opozycji, bo wtedy to już DługoPiS jak nic… :(
[dopisane 04.10.2023. Marsz 1 października był jeszcze potężniejszy od tego z 4 czerwca. Liderów Trzeciej Drogi nie było. Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty w bardzo dobrych, jednoczących słowach wypowiadali się z głównej sceny o liderach Trzeciej Drogi. To było bardzo rozsądne i po ludzku miłe. Ewidentnie w końcu i PDT zrozumiał, że bez Trzeciej Drogi będzie trzecia, ale kadencja PiS.]

 

Referendum aborcyjne.
Kolejnym tematem, który mocno grzeje i serca i mózgi wielu, zwłaszcza kobiet jest temat REFERENDUM ABORCYJNEGO. Znowu ludzie zamiast pomyśleć rozsądnie, czerpią amunicję od liderów czy to KO czy to Nowej Lewicy i bezmyślnie walą nią w Trzecią Drogę, że co to niby ma być! Jakie referendum? Jak ktoś, a zwłaszcza mężczyźni w jakimś referendum, mają zdecydować o tym co się dzieje w brzuchach kobiet? Z ich zdrowiem i życiem!? Heh… Postawmy sprawę na nogi i podumajmy wspólnie. Temat aborcji to temat, który zawsze podpala głowy nie tylko w Polsce. Zawsze będą osoby, które uważają, że aborcja to niedopuszczalne zabijanie bezbronnych, nienarodzonych jeszcze dzieci. Zawsze będą osoby, które uważają, że aborcja powinna być tylko sprawą kobiety, która powinna mieć prawo do aborcji na życzenie. Zawsze będą osoby, które uważają, że najlepiej pozostać przy tzw. „kompromisie aborcyjnym”. Przypomnę, że prawił on, iż zabiegu można dokonać, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu oraz gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego. Niestety 22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej (oczywiście nie z własnej inicjatywy) uznał, że aborcja w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu jest niezgodna z Konstytucją.
Materia jest bardzo grząska. Co by nie odpowiedzieć w temacie, na 100% można narazić się którejś z tych grup osób. Żadna opcja nie jest idealna i stąd wieczny problem z prawem do aborcji. Jak zwykle przed wyborami jest o tym głośno i teraz. Niektóre partie buńczucznie postulują i obiecują swoim wyborcom, że jak tylko przejmą władzę, to sprawią że w Polsce zapanuje prawo do legalnej aborcji do 12 tygodnia życia płodu niezależnie od przyczyny. Tak obiecuje KO. Tak obiecuje Nowa Lewica. To jest bardzo ciekawe, gdyż oba ugrupowania wystarczająco długo rządziły Polską. Czemu podczas ich rządów nie uchwalili takiego prawa? Pytajcie ich. Załóżmy jednak, że zrobią jak mówią i po przejęciu władzy i utworzeniu nowego rządu, nowy parlament zagłosuje na TAK za takimi postanowieniami. Super! Co się zadzieje dalej? Ustawa trafi na biurko PAD! Co z tą ustawą zrobi Andrzej Duda? Naprawdę to trzeba komuś tłumaczyć??? TO WŁAŚNIE DLATEGO Szymon Hołownia opowiada się za referendum! I nie jest tu ważne jakie jest jego osobiste zdanie o aborcji. Chodzi o to, by wreszcie ustanowić przepis, prawo i zakończyć tę wydawałoby się niekończącą się debatę! Wg większości prowadzonych badań sondażowych, za legalną aborcją do 12 tygodnia życia płodu opowiada się w Polsce między 60 a 80% osób. Referendum będzie wygrane dla zwolenników tego rozwiązania, a wynik referendum nie daje prezydentowi prawa weta. To decyzja Narodu, a ten stanowi w Polsce najwyższą władzę. Zróbmy więc referendum, uchwalmy przepisy, które są bliższe większości obywateli i miejmy tę sprawę w końcu zamkniętą. Albo nie róbmy referendum i grzejmy ten temat jeszcze przynajmniej kilka lat. Tego chcecie? :( 

Trzeba wiedzieć i pamiętać, że Szymon założył swoją partię! Partię, która mimo tak krótkiej działalności na polskiej scenie politycznej jest wyraźnym, osobnym bytem. Partię, która mimo narracji ZP, nie jest na szczęście przystawką PO. Trzeba jasno powiedzieć, że gdyby Szymon zgadzał się na wszystko co tylko wymyśli PDT, w krótkim czasie Polska 2050 podzieliłaby losy partii wchodzących w skład KO. Jak jest ich los? Mały test: proszę wymień na szybko wszystkie partie wchodzące w skład KO? :) Też masz z tym problem? No właśnie. W krótkim czasie Polska 2050 zostałaby zjedzona przez PO i dodatkowo dobita przez ZP, która dopiero wtedy miałaby rację mówiąc o Polsce 2050 jako o przystawce PO. Szymon Hołownia stał by się drugim Kukizem. Za to też podziwiam Szymona, że mimo wszystko pozostaje sobą! 

 

TVP vs. TVN.
Włączasz TVP – tylko o Tusku i to w samych najgorszych, chamskich słowach – do urzygania!
Włączasz TVN – tylko o Tusku i to w samych cudownych, najlepszych słowach – do urzygania!
Ci którzy mnie znają wiedzą, że mam w zwyczaju oglądać różne stacje telewizyjne. Raz, żeby dowiedzieć się o wydarzeniach, których nie zobaczę w stacji konkurencyjnej, a dwa żeby mieć porównanie. Oczywiście lubię też przeglądać różne materiały w mediach internetowych. Zwłaszcza te niezależne. Jak napisałem wcześniej, dwie machiny wojenne ZP i KO „przejęły we władanie” dwie, siłą rzeczy konkurencyjne, stacje telewizyjne. TVP i TVN. „Przejęły we władanie” napisałem w cudzysłowie, gdyż prawdziwe przejęcie nastąpiło jedynie w TVP. TVN jest stacją prywatną i jaką politykę będzie prowadzić, jest sprawą prywatnych właścicieli TVN.
To co dzieje się w ostatnich latach w polskich mediach publicznych to coś, czego chyba nikt wcześniej, nawet przed 1989 rokiem by się nie spodziewał. Ja nie pamiętam, by kiedykolwiek było tak jak jest teraz. Tak beznadziejnie źle! Ilość lanego jadu z mediów publicznych na wszystkich, nie tylko na politycznych przeciwników, ale na wszystkich którzy tylko mają czelność myśleć inaczej niż jedynie słuszna władza, przekracza zdecydowanie poziom nawet tego, co robiono za komuny. Podobnie jest w temacie ilości lukru i wazeliny dla rządzących. To jest przerażające! Przerażające, gdyż to nie są jakieś prywatne media PiS-u, ale MEDIA PUBLICZNE, na które składamy się my wszyscy! I to niemało!
Nie! Dla tylu kłamstw w mediach publicznych!
Nie! Dla takiego ukrywania niepasujących władzy faktów w mediach publicznych!
No i najgorsze chyba: Nie! Dla wymyślanych i tworzonych na polityczne potrzeby fake newsów w mediach publicznych!
W TVN też nie dzieje się najlepiej. TVN jest zdecydowanie „za” Koalicją Obywatelską i w zasadzie tylko za nią. Jak tylko, gdziekolwiek PDT ma jakieś spotkanie, wiec, konferencję to od razu na TVN24 przerywane jest wszystko i leci transmisja na żywo. Nierzadko podczas najważniejszych programów informacyjnych dnia. Do tego ta stała, nieustająca, antyrządowa narracja w TVN o drożyźnie, o inflacji. Jak tylko nic ciekawego nie dzieje się w Polsce czy na świecie, to wszystkie fakty rozpoczynają się od…? Narzekania na drożyznę. I te rozmowy z ludźmi na targach jak to jest drogo itd. Czasem to pachnie żenadą, jak np. przed długim weekendem w TVN powiedzieli, że jest tak drogo, że ludzie nie jadą nad morze, a nad morzem hotelarze mają puste hotele przez drożyznę, jaką funduje Polsce rząd ZP! Pojechaliśmy nad morze do Jastrzębiej Góry. Ledwo udało mi się znaleźć miejsca w hotelu, bo było wszędzie pełne obłożenie, a ludzi było tyle, że miejscami na chodnikach trzeba było iść bokiem. Kolejki do knajp, kolejki w sklepach, kolejki na stacjach paliw. Nie widziałem jakoś tych jęczących i narzekających na drożyznę ludzi. Prawda czasu, prawda ekranu. Do tego non stop ci sami komentatorzy, którzy we wszystkim co tylko zrobi rząd ZP znajdą problem. Nawet, jak temu beznadziejnemu rządowi coś tam się przez przypadek uda zrobić dobrze. Trochę zmieniła się polityka w TVN po ogłoszeniu list wyborczych. Przestali aż tak bardzo nachalnie pokazywać TYLKO PDT i narzekać na Trzecią Drogę, a zaczęli pokazywać też właśnie innych polityków opozycji. Może ktoś im tam na górze w końcu uświadomił, że to od innych ugrupować poza KO zależy zwycięstwo opozycji. Obecnie są też niezłe jaja. Orlen drastycznie obniżył ceny paliw. Nawet do wartości poniżej 6 zł za litr. Nie jest ważne, że jego prezes Daniel Obajtek mówił jeszcze niedawno, że nie wolno takiego ruchu zrobić bo Czesi, Niemcy i Polacy tylko na to czekają i z miejsca wykupią całe paliwo! Ważne jest to, że wybory tuż tuż i Polacy muszą widzieć, że pod rządami ZP jest tanio i dobrze w Polsce! Do tego dzięki temu ruchowi spadła chwilowo inflacja. No i mam ubaw jak to w TVN we wszystkich wiadomościach szukają argumentów na udowodnienie faktu, że tanie paliwo to dla Polaków zło! :) Ciekawe ile spotkanych na stacjach paliw osób muszą zapytać, by znaleźć choć dwie, które powiedzą, że wolałyby płacić drożej, bo to teraz tylko przedwyborczy ruch PiSu! :) Albo ci eksperci, którzy na spadającą inflację mówią, żeby się nie cieszyć, bo to „nadal inflacja” i mimo, że spada, to i tak „wszystko drożeje”.
Ale, ale… Czy TVP i TVN można do siebie przyrównać w temacie politycznej propagandy? Bo często się słyszy, że to jedno i to samo. No absolutnie nie! TVN, mimo, że jest niestety prawie całkowicie oddane jednej opcji, to jednak pokazuje konwencje i wiece wyborcze innych ugrupowań opozycyjnych, a nawet te Zjednoczonej Prawicy z PMM i też z PJK! I to nierzadko na żywo. W TVP nie uświadczycie jakichkolwiek relacji z wieców, konferencji, konwencji kogokolwiek z opozycji, a już na pewno nie na żywo. Ewentualnie po przeróbkach polegających najczęściej na wyciągnięciu z kontekstu kilku wyrazów i okraszeniu ich jakimś totalnie od czapki politycznym komentarzem. A przecież wyborcy opozycji też płacą za TVP! No i przypominam, że TVN to stacja prywatna niedostająca wsparcia z pieniędzy publicznych, utrzymująca się z reklam, których niestety i w TVP niemało. Na tym polega potężna różnica między tymi stacjami.
Jestem przekonany, że dla PJK przejęcie albo wyłączenie TVN to jeden z najważniejszych celów. O tym jak bardzo muszą ich boleć prawdy głoszone w TVN niech choćby świadczy fakt, jak dużo czasu TVN-owi poświęca się czasu w TVP oraz fakt podejmowania kolejnych prób odebrania czy nieprzedłużenia koncesji dla TVN24. Bolączką PJK jest to, że TVN należy do amerykańskiego właściciela, a USA to nasz największy, strategiczny sojusznik. Amerykanie pilnują swojego biznesu i nie pozwolą sobie ze sobą pogrywać. Niestety mam spore obawy, że po wygranych wyborach przez ZP, ludzie Kaczyńskiego jakoś to z Warner Bross biznesowo dogadają i nastąpią zmiany w TVN. Podobnie było z wolnymi mediami na Węgrzech. To by była dramatyczna sprawa. Znam parę osób, które czerpią swoją wiedzę tylko z mediów publicznych. To jest dramat! Znamy takie kraje gdzie tak się dzieje. Węgry, Białoruś, Rosja… Obyśmy nie poszli tą drogą!

 

Referendum 2023.
Najpierw sucha wiedza. Na 15 października 2023 r. zaplanowane jest zarówno głosowanie w wyborach do Sejmu i do Senatu, jak i głosowanie w referendum. Głosowanie w referendum odbędzie się w tych samych lokalach wyborczych co głosowanie w wyborach do parlamentu, a przeprowadzać je będą te same obwodowe komisje wyborcze. Każdy wyborca będzie mógł otrzymać trzy karty do głosowania (do Sejmu, do Senatu i referendalną). Wybory i referendum odbędą się przy użyciu jednej urny wyborczej, do której wrzucane będą zarówno karty do głosowania w wyborach, jak i karty do głosowania w referendum.

Jakie pytania rząd postawił w referendum?

1. Czy popierasz wyprzedaż majątku państwowego podmiotom zagranicznym, prowadzącą do utraty kontroli Polek i Polaków nad strategicznymi sektorami gospodarki?

2. Czy popierasz podniesienie wieku emerytalnego, w tym przywrócenie podwyższonego do 67 lat wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn?

3. Czy popierasz likwidację bariery na granicy Rzeczypospolitej Polskiej z Republiką Białorusi?

4. Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?

Mój komentarz. Referendum to mega istotna instytucja. To zapytanie do Narodu, a że jest on najwyższą władzą w Polsce, to odpowiedź jest wiążąca i nie podlega ani głosowaniu w parlamencie, ani wetu Prezydenta. Niestety to referendum, zarządzone przez PJK to żałosna szopka partyjno-polityczna, obliczona na zyskanie kilku procent głosów w wyborach i zrobiona kropka w kropkę na wzór referendum zorganizowanego podczas wyborów na Węgrzech. To referendum to kolejne pole partyjnej bitwy ZP, która za środki publiczne (nie partyjne) pompuje przekaz, że OPOZYCJA jest za wyprzedażą majątku państwowego, za podniesieniem wieku emerytalnego, za likwidacją bariery na granicy i za przyjęciem tysięcy nielegalnych imigrantów, co jest oczywiście ABSOLUTNĄ BZDURĄ! Niestety jest to zaprzeczenie szczytnej idei referendum! :( Tak się Polską, Polkami i Polakami bawi ZP i PJK! :( Nikomu przecież nie zależy na otrzymaniu odpowiedzi od Narodu na te cztery pytania, bo wszyscy tę odpowiedź znają już dziś, teraz! Każda formacja polityczna odpowiada 4x NIE! Referendum jest jednak ogłoszone. Poszły konie po betonie. Co z tym fantem zrobić? W referendum ważna jest frekwencja. Jeżeli jest ona poniżej 50% osób uprawnionych do wzięcia w nim udziału – referendum staje się nieważne. TO (zaznaczam TO) referendum powinno być nieważne, bo przesłanki jakie stoją za jego ogłoszeniem są podyktowane tylko walką polityczną. Najlepiej (ja tak zrobię) odmówić przyjęcia karty do głosowania w referendum. Odmówić, bo jak odbierzesz kartę i nawet oddasz nieważny głos, to podniesiesz frekwencję, a przez to sprawisz, że być może referendum będzie ważne. To nie jest łatwe działanie. Wyobrażam sobie małe miejscowości, w których wszyscy biorą karty do głosowania w referendum, czyli wiadomo – są zwolennikami ZP. Każdy, kto oficjalnie odmówi przyjęcia takiej karty, z miejsca dla członków danej komisji wyborczej będzie przeciwnikiem ZP. Co to może oznaczać w takim małym środowisku? Można się tylko domyślać :( W beznadziejnej sytuacji postawiła Polki i Polaków ZP i osobiście PJK. Tajność wyborów, podstawowy element wyborów w demokratycznym kraju zostaje niniejszym zniszczona. To kolejny argument za tym, by ostatecznie odsunąć tych ludzi od władzy…   

 

Moje wyborcze postulaty.
Na koniec tego przydługiego wywodu kilka moich (po)wyborczych… pragnień? Postulatów? Niektóre z nich są dość popularne i padają w wielu partyjnych programach przed każdymi wyborami. Potem kończą się „wyborcze gody” i nastaje twarda rzeczywistość kadencji, by pod jej koniec znowu nastroszyć pióra, odbyć kolejne gody itd. itd. Np. ile razy słyszeliśmy o rozdziale Kościoła od Państwa? PO, Lewica nigdy się za to nawet nie zabrali, a zawsze o tym mówią. Dlatego tu bardzo wierzę w Polskę 2050. Niektóre postulaty są mniej znane, bardziej „mojsze” i chciałbym, by któraś partia zabrała się kiedyś za ich realizację. Np. ten dot. prozdrowotnego uświadamiania społeczeństwa. Może za miesiąc, rok, czy dwa lata wrócę do tego i zobaczę co udało się politykom zrobić, a co przed następnymi wyborami będzie tylko i aż PONOWNIE podgrzewaną wyborczą kiełbasą?
Kolejność dowolna, choć chyba najpierw wrzucę to, co trzeba wg mnie zrobić tuż zaraz po wyborach.

 

Odpolitycznić wszystkie media publiczne. Zreorganizować TVP INFO.

 

Przeprowadzić dokładne, profesjonalne, niezależne politycznie audyty we wszystkich dziedzinach, w których mieszała dotychczasowa władza. Sumiennie i sprawiedliwie osądzić przed oczywiście niezależnymi sądami wszystkich, którzy dopuścili się działań niezgodnych z prawem. Tych, którzy działali niezgodnie z zapisami Konstytucji postawić przed Trybunałem Stanu. Sprawić, żeby już nigdy nikomu nie przyszła do głowy myśl, że może postawić się ponad prawem i przyjętymi w Konstytucji zasadami. 

 

Przywrócić władzy sądowniczej właściwą jej, zgodną z Konstytucją pozycję. Wyzwolić ją od wpływów polityków. Poczynić działania mające na celu przywrócenie do niej szacunku. Przeprowadzić wreszcie reformę sądownictwa, która odblokuje sądy. Usunąć osoby zajmujące swoje stanowisko z nadania politycznego.

 

Doprowadzić kontrowersyjne ustawy do stanu zgodności z zasadami unijnymi, a przez to wreszcie pozyskać środki z KPO i wrócić do głównego stołu w Unii Europejskiej.

 

Skończyć z bezsensownym rozdawnictwem. Wspierać tylko tych, którzy tego naprawdę potrzebują. Wprowadzić progi zarobkowe przy transferach społecznych. Też przy emeryturach.

 

Odpolitycznić spółki Skarbu Państwa. Stworzyć zapisy uniemożliwiające transfery środków ze spółek Skarbu Państwa na cele polityczne (wybory, reklamy w prorządowych mediach).

 

Maksymalnie możliwie uprościć system podatkowy dla przedsiębiorców. Wprowadzić wakacje od ZUS dla firm z kłopotami finansowymi. Ustanowić zasadę, że jeden człowiek płaci jedną składkę zdrowotną! Panie Tusk, może obniży Pan VAT, skoro „tylko na chwilę” podniósł go Pan do 23%?

 

Niech Ministerstwo Zdrowia w końcu stanie się Ministerstwem Zdrowia a nie wciąż jest tylko Ministerstwem Choroby! Jestem za WIELKĄ PROZDROWOTNĄ KAMPANIĄ W POLSCE I GIGANTYCZNIE SZEROKIM, MEDIALNYM UŚWIADAMIANIEM LUDZI CO JEST DLA NICH ZDROWE, A CO ZDROWYM NIE JEST!

 

Zainwestować w szkolnictwo. Przestawić je na edukację XXI wieku. Język angielski po podstawówce przyda się wszystkim dzieciakom. Sprawić, by dobrze wykształceni ludzie nie wyjeżdżali od razu po studiach do pracy za granicę. Wprowadzić czas, jaki każdy po studiach (opłaconych z pieniędzy publicznych) powinien przepracować w Polsce. Chcesz wyjechać wcześniej – zapłać za swoje studia.

 

Wreszcie skutecznie rozdzielić Kościół od Państwa i Państwo od Kościoła. Niech wierni finansują sami swoje Kościoły. Państwu powinien pozostać obowiązek dbania o kościelne zabytki – nasze dziedzictwo narodowe.

 

Ostatecznie w drodze ogólnonarodowego referendum umocować prawnie kwestie związane z aborcją. Uruchomić instytucje państwowe (lub usprawnić działanie tych istniejących), które wesprą rodziców, którym albo urodziły się dzieci z niesprawnościami, albo nie są w stanie pozostawić dzieci przy sobie. Nie każda kobieta zgodzi się na aborcję, nawet jak będzie ona w pełni legalna. Państwo powinno finansować zabiegi in vitro.

 

Wprowadzić możliwość głosowania przez Internet we wszystkich wyborach i referendach.

 

Przygotować Polskę do wprowadzenia Euro.

 

Poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach przez zmianę edukacji drogowej, racjonalizację organizacji ruchu, zwiększenie nieunikalności kary za przekroczenie przepisów (ilość radarów, obecność policji).

 

Ostatecznie zakończyć kwestię katastrofy smoleńskiej i ukarać wszystkich za działalność na szkodę państwa, którzy przez tak długi czas podpalali Polskę rozpowszechniając nieprawdziwe tezy mimo, iż znali prawdę o tej tragedii.

 

Przy okazji, jak cokolwiek z tego tekstu Ci się spodobało, to 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Tło:

zamknij

© 2024 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: Onepix. | DRE STUDIO