Tekściwo

hesja Air-Art Photography

02 LUT 2002

Moje Fotografowanie

Tekst skopiowany ze starej strony

Moje fotografowanie


Fotografia i lotnictwo
Przygodę z fotografią rozpocząłem od późnych lat 70-tych i aparatu marki Smiena. Później przyszedł czas na Zenita i licealne szkolne koło fotograficzne, które prowadziłem przez prawie 4 lata. Wraz z zakupem pierwszej lustrzanki Nikona rozpoczął się mój związek z tą japońską marką. Związek ów przejawiał się nie tylko używaniem sprzętu Nikon ale również szeroką aktywizacją środowiska użytkowników Nikona. Do listopada 2009 roku pełniłem funkcję prezesa w Stowarzyszeniu Nikon Klub Polska a obecnie jestem wykładowcą na Akademii Nikona. Mam przyjemność i zaszczyt być pomysłodawcą i prezesem Stowarzyszenia Polskich Fotografów Lotniczych Air-Action (www.spfl.pl). W 2010 roku uruchomiłem projekt „Odloty hesji” składający się z potężnej Wystawy zdjęć lotniczych oraz niemniejszego Albumu. W 2012 roku zostałem laureatem plebiscytu Lotnicze Orły 2011 w kategorii fotograf lotniczy. W moim portfolio znajdziecie zdjęcia z prawie każdej dziedziny choć dominuje w nim tematyka lotnicza. Główną cechą mojego fotografowania jest tworzenie obrazów, a nie jedynie zwykłe dążenie do „zatrzymywania czasu”. Wynika ona z potężnej miłości do życia i fascynacji wszystkimi jego aspektami.

Równolegle z pasją fotograficzną pojawiła się w moim życiu miłość do lotnictwa. Wszystko zaczęło się w klimacie lektury „Dywizjonu 303” i huku dopalaczy latających nad moją miejscowością samolotów Su-7. Pasja nie zakończyła się na popularnej u małych chłopców chęci zostania pilotem. Rozwijała się. Skończyłem Wojskową Akademię Techniczną na kierunku lotniczym i pracuję w Instytucie Technicznym Wojsk Lotniczych w Warszawie czyli w samym centrum polskiej, wojskowej myśli lotniczej. Mimo pracy w poważnej instytucji  oraz ponad czterdziestu lat na karku, pozostała we mnie ta dziecięca fascynacja lotnictwem nakazująca wieczne zadzieranie głowy i wpatrywanie się w przelatujące maszyny. Obowiązkowo wywołująca dreszczyk podniecenia :)
Fotografia oraz lotnictwo to moje dwie największe życiowe pasje. Zdominowały one moje życie i determinują większość działań. W miejscach ich przecięcia zawsze powstają lotnicze zdjęcia. Można je obejrzeć w Galerii.




[2 lutego 2012]
Rok 2011 - rok Odlotów hesji!

Foto-lotniczy rok 2011 pozostanie w mojej pamięci jako rok wyjątkowo odlotowy! W przenośni i dosłownie. To co się w nim działo przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jak zwykle, ciągnąłem wiele wątków, które się wzajemnie tu i ówdzie przenikały. Nie mam najmniejszych szans na określenie co było dla mnie najważniejsze a co tylko uzupełnieniem. Wszystko było ważne, istotne i… takie odlotowe że głowa mała! :) Postaram się opisać pokrótce poszczególne aspekty tego foto-lotniczego szaleństwa choć z góry wiem, że nie będzie to łatwe.
Pełna treść artykułu
 

[5 stycznia 2010]
Podsumowanie FotoRoku 2009
Mamy już 2010 rok więc jest to najlepszy czas na podsumowanie mojego fotograficznego 2009 roku (jak to mówią: dwa-dziewiątego). Był to rok, w którym w mojej fotografii działo się naprawdę bardzo dużo. W tym minionym roku jechała ona wieloma osobnymi torami, które non stop się przecinały, łączyły, rozjeżdżały. Torami, które były dla mnie bardzo ważne i starałem się żadnego z nich nie zaniedbać. Postaram się teraz podsumować w telegraficznym skrócie najważniejsze z nich. (Pogrubienia czcionki to odnośniki do zdjęć opisywanego tematu lub po prostu wyróżnienie :) PODSUMOWANIE

 

[28 listopada 2009]
Rezygnacja ze stanowiska Prezesa NKP
No niestety. To było nieuniknione a sytuacja w Zarządzie już nie do zniesienia. Jeden Pan zabrał nam wszystkim całą pozytywną energię do pracy w Klubie. Zrezygnowałem, a wraz ze mną reszta Zarządu. Szkoda tylko, że on też zrezygnował. Liczyłem, że może na stanowisku Prezesa pokaże wszystkim na co go stać. No cóż. Niektórzy nie są do pracy a jedynie do krytykowania...
Oto co napisałem do Stowarzyszenia:
To był nasz pierwszy rok działalności. Dla prawie wszystkich z nas, a dla mnie na pewno, było to pierwsze spotkanie z „KRS-owym Stowarzyszeniem”. Od początku moją ambicją było jak najszybsze zbudowanie fundamentów, a następnie szybki rozwój NKP. Wiedziałem, że kluczem do osiągnięcia tego sukcesu będzie przeprowadzenie jak największej liczby akcji Klubu o jak najszerszym zasięgu. Żeby to osiągnąć, należało zdobyć jak najmniejszym kosztem jak największe środki finansowe. To jest geneza wszelkich moich działań polegających na:
- podpisywaniu jak najtańszych i możliwie najlepszych umów,
- organizacji jak najtańszej dla NKP dystrybucji Produktów NKP,
- szerokim pozyskiwaniu środków na sprawę Klubu,
- walce o trwanie na forum nikon.org.pl dla możliwości szerokiej realizacji klubowych zamierzeń.
Wszystko to było robione w dość dużym pośpiechu i z dużym zaangażowaniem. Nie mogłem takiego zaangażowania wymagać od kolegów z Zarządu. Pomagali jak mogli, a mogli nie zawsze. Często stawałem przed wyborem czy w związku z tym, że ktoś nie zrobił tego czy owego, zostawiać sprawę niezrobioną czy robić ją samemu? W większości tego typu przypadków, przynajmniej w pierwszym okresie działania - robiłem sam. Zawsze moim głównym dążeniem było dobro poszczególnych członków oraz dobro Klubu.
Niestety w tych działaniach niejednokrotnie popełniałem błędy. Pewnie gdybym nic nie robił to i błędów bym nie popełniał. Widzę to dopiero teraz, patrząc z perspektywy czasu i wiedzy. Efektem tych moich działań, często będących na pograniczu naszych ustaleń zawartych w Statucie czy w Regulaminie jest obecna – paradoksalnie - bardzo dobra sytuacja Stowarzyszenia. Sytuacja zarówno finansowa jak i marketingowa. Udało się osiągnąć naprawdę wiele, a na pewno o wiele więcej niż zakładaliśmy na początku. Oczywiście ten sukces nie jest tylko moją zasługą.
Nie obyło się jednak bez moich kosztów tego przedsięwzięcia. Cały okres poświęcony na działanie dla NKP znajdowałem się między młotem a kowadłem. Z jednej strony były moje ambicje plus chęć zrobienia i osiągnięcia jak najwięcej dla Klubu oraz wspaniała energia płynąca od zdecydowanej większości członków, z drugiej strony notoryczny brak czasu na działania pozaklubowe, borykanie się z potężnymi kosztami jakie wziąłem na swoją firmę z tytułu zobowiązań wobec NKP oraz nasilające się z czasem, coraz sztywniejsze podejście do kwestii formalnych, reprezentowane przez mojego kolegę z Zarządu. Balansowanie między tymi elementami stawało się dla mnie coraz bardziej nie do zniesienia. Musiałem poświęcać bardzo dużo czasu na sprawy klubowe, podczas gdy moja firma odczuwała coraz solidniej skutki kryzysu. Jednocześnie też, w różnych kręgach rozwijało się działanie mające na celu zniesławienie mojej osoby – dokarmiane oszczerstwami i kłamstwami dotyczącymi właśnie mojego działania dla NKP. Cały ten proces trwał kilka ładnych miesięcy i niestety odbierał mi moją pozytywną energię do działań w NKP. Miałem już dość niekończącego się odpowiadania na kolejne, coraz bardziej absurdalne zarzuty. Miałem dość zarówno tej otwartej, jak i tej prowadzonej za moimi plecami wojny. NKP przestało być dla mnie tym, czym zawsze było – przyjemnością. Coraz trudniej przychodziło mi znajdować argumenty przemawiające za moją dalszą pracą w Zarządzie. Dlatego podjąłem decyzję o rezygnacji z działań w Zarządzie NKP. Proszę Walne Zebranie Członków NKP o jej zrozumienie i przyjęcie.

Samą decyzję podjąłem 1 listopada. Oto jej geneza

 

[3 listopada 2009]
hesja na Lotniczej Polsce
A zatem zaczynamy :) Portal Lotnicza Polska w osobach dwóch przedsiębiorczych dziewczyn zaprosił mnie do stałej współpracy polegającej na pisaniu przeze mnie artykułów dla LP o fotografii lotniczej oraz relacji z rozmaitych lotniczych imprez. Nie ukrywam, że bardzo mi się to spodobało. Po wstępnych ustaleniach padła zgoda szefa i... pojawił się pierwszy - takie wprowadzający artykuł. Bedzie się działo - oj będzie :)

 

[8 sierpnia 2009]
Wystawa fotografii lotniczej Odloty Hesji
Wczoraj odbył się wernisaż mojej wystawy fotografii Odloty Hesji w bemowskim art.bemie. Podczas jego trwania pozwoliłem sobię na małą prelekcję dotyczącą tematu. Było naprawdę przesympatycznie. Przyjechało tak wiele osób. To były właśnie te chwile, dla których chce się żyć.
 

[1 lipca 2009]
hesja na nikonowskim Szerokim Kadrze
Trochę to trwało zanim znalazłem się (dziś) na nikonowskim Szerokim Kadrze. Długo czekaliśmy na zgranie terminów ekipy z Nikona, Bazy w Mińsku oraz oczywiście mojego. W końcu udało się.
Spotkaliśmy się w bazie 9 czerwca 2009 i przystąpiliśmy do nagrywania wywiadu. Z wywiadem problemu nie było bo osobiście o tych sprawach mogę gadać i gadać :) Gorzej z pogodą. Niestety z każdą chwilą było coraz gorzej. W pewnym momencie nadeszła potężna nawałnica i niestety loty musiały zostać przerwane. Jedynym plusem tego czegoś co się pojawiło na niebie była jego zjawiskowość. Oczywiście nie omieszkałem zrobić kilku zdjęć, które również znalazły się w wywiadzie.
Przy tak małej ilości startów mieliśmy problem z tzw. przebitkami ale w końcu się jakoś udało połączyć wszystko w jedną w miarę zwartą całość. Niestety z nagrania 45 minutowego wywiadu najpierw wykroiliśmy 10 minut by ostatecznie zrobić 6,5 minuty. No trudno, tak trzeba. Chwilami brzmi sztucznie jak jedno zdanie jest składane z kilku różnych ale co tam. Mam nadzieję, że ów wywiad zainspiruje jakieś osoby do focenia samolotów bo przecież o to w tym wszystkim chodzi :)
Szczególne podziękowania oczywiście dla dowództwa bazy i eskadry oraz dla Szu, Krystiana i chłopaków z NKP. Fajnie się bawiliśmy a na efekty naszej pracy zapraszam do VIDEO

[22 maja 2009]
Fotografia lotnicza by hesja. Poradnik.
uffffffffffffffff Sam najlepiej wiem ile czasu mi zajęło pisanie tego poradnika. Wszyscy dookoła coś piszą więc i mi się udzieliło :D Nieeee :) Ktokolwiek mnie zna to wie, że od dnia kiedy się nauczyłem pisać, piszę non stop :)
Ladies and Gentlemen, pozwólcie, że przedstawię Wam nową pozycję (najnowsza zaraz po 69) ;D na rynku lotniczym czyli mój własny, osobisty, jedyny, niepowtarzalny, zwariowany, prawdziwy, poważny i z jajem, dla starszych i młodszych, dla mądrych i głupich, dla normalnych i świrów... uuu nie! TYLKO DLA ŚWIRÓW!!! Poradnik dotyczący fotografii lotniczej!!!
Masz ochotę pofocić samoloty w tym sezonie? Koniecznie musisz go przeczytać! W przeciwnym razie... A nieee, to nie to :) Nic się nie stanie :)
Jak macie pół godzinki to zapraszam.
Jak nie macie to... kliknijcie w ponizszego linka dopiero jak będziecie ją mieć :)

Fotografia lotnicza by hesja. Poradnik.

 

[30 marca 2009]
500-tka
Idę za ciosem i już nie ma odwrotu. Właśnie przed chwilą kliknąłem "Zatwierdź" w temacie zapłaty za maleństwo, które nazywa się Nikkor 500mm f/4G ED VR AF-S. Musiałem w końcu zrobić ten ruch. Mimo zachwytu nad 400-tką f2,8 to jej waga, cena i mimo wszystko mała ogniskowa sprawiły, że odrzuciłem myśli nad jej zakupem. 600-tka jest jeszcze droższa, cięższa i z kolei za ciasna. padło na 500-tkę. Mam nadzieję być zadowolonym. Potrenowałem troche to szkiełko dzięki Zdunowi (dzieki Piotrek) i myślę, choć nie do końca przekonany, że to bedzie właśnie TO :) Teraz go tylko odebrać i się cieszyć... no i mam nadzieję focić :)

 

[3 marca 2009]
Moja galeria na Nikon Polska
No i stało się. Moja fotografia lotnicza wyszła na swiatło dzienne na stronę Nikona. :) Bardzo miło mi się zrobiło, żeby nie powiedzieć, że czuję się zaszczycony :)
Oto Moja Galeria na stronach Nikona. Zapraszam oczywiście.

 

[21 stycznia 2009]
Mój list do Nikona dotyczący obiektywów
Zajmując się fotografią lotniczą niestety borykam się z brakiem odpowiedniego szkiełka w stajni Nikona. Zrobiłem zatem dość dogłębną analizę obiektywów i pokusiłem się o kilka wniosków. Całość wysłałem do Nikona. Czekamy na efekty :) Pełna treść listu

 

[19 stycznia 2009]
Rok 2008 - rok NKP i fotografii lotniczej
Minął rok 2008. Rok, w którym Moje fotografowanie eksplodowało. Może trochę w innym wymiarze niż dotychczas ale zawsze. Wszystko za sprawą NKP (informacje), którym postanowiłem się zająć, ale tak na poważnie. Niestety nie mogłem już patrzeć jak energia, która drzemie w narodzie marnuje się i ulatnia z dnia na dzień. W kwietniu zorganizowałem Zebranie Założycielskie NKP, które miało być początkiem Stowarzyszenia na pełnych prawach i pełnych zasadach zgodnie z Prawem o Stowarzyszeniach... Teraz dopiero wiem, jak żadną była na ów czas moja o tym wszystkim wiedza :) Ale może to i dobrze! Jak zwykle w moim życiu wszystko poszło na entuzjazmie i zapale do działania. Cel był określony dość wyraźnie no i miałem dość silną motywację. Wziąłem sobie to wszystko na łeb lub jak kto woli na barki lub jak ktoś inny woli zostałem Prezesem tego całego zamieszania i zacząłem organizowanie NKP, które zabrało mi więcej zdrowia i sił niż gdybym zakładał jakąś firmę. Nie jest to miejsce na szczegóły ale... udało się :) Jestem z tego faktu blady i dumny! Nawet gdyby z tego nie miało wyjść coś wielkiego to... już wiem jak to jest! Już wiem jak to się robi i mam nowe doświadczenie. Zbudowaliśmy fundamenty pod dużą instytucję. Co na niej wybudujemy już nie do końca zależy tylko ode mnie. Ja najważniejsze zrobiłem. Oczywiście nie udałoby się to wszystko gdyby nie pomoc kilku osób, którym jestem bardzo wdzięczy :) Obecnie jesteśmy po pierwszym Nadzwyczajnym Walnym Zebraniu Członków w Kościelisku. Impreza udana a ludzie mają niesamowity power! Gdyby to się miało nie udać to tylko w wyniku jakiegoś kataklizmu, którego... nie przewiduję :) Muszę jednak tylko zrobić najważniejsze. Podzielić robotę pomiędzy odpowiedzialne osoby, które tak będą widziały NKP jak ja. Bo niestety przez pracę nad Stowarzyszeniem prawie całkiem straciłem czas dla siebie i rodzinki. No może nie tak całkiem bo udało mi się w 2008 roku pojeździć na różne imprezy lotnicze i... rozwinąłem trochę moją działkę związaną z fotografią lotniczą. Efektem tego działania jest mój pierwszy autorski kalendarz zwany szumnie Kalendarzem Lotniczym imfoto 2009 (informacje). Jestem z niego bardzo zadowolony, choć sprzedaż mogłaby być większa :) Wszystkie moje lotnicze wypady w 2008 miałem sprzętowo wspomagane przez Nikon Polska :) Udało mi się wypożyczyć kilka razy jakieś bardzo dobre obiektywy z Nikkorem 400mm f2,8VR na czele (fotka)! Piękne szkiełko ale i cholernie ciężkie :) Nawet jednak jego waga nie powstrzymała mnie przed wtarganiem tego klocka na szczyty Axalp :) Do tego wszystkiego moje ulubione body (D300) wspaniale się nadaje do fotografii lotniczej. Jednym słowem... 2008 to bardzo udany rok dla Mojego Fotografowania! Oby tak dalej :)

 

[17 kwiecień 2007]
Makro - kropelki i powrót do przeszłości
A daaawno mnie tu nie było, dawno.  No bo tak prawdę mówiąc nic rewelacyjnego w moim fotografowaniu się nie zmieniło. No może poza tym, że trochę z konieczności zająłem się makro i kropelkami (zobacz galerię). Jest to bardzo pozytywna zabawa bo uczy fachu jak mało które focenie (warunki są ekstremalnie trudne i dynamiczne) no i... najważniejsze, nie trzeba wychodzić z domu :)
Ale ostatnio miało miejsce inne wydarzenie. Rzuciłem się i dałem do zeskanowania całą moją flotyllę negatywów (około 250 szt.) i na nowo ożyły dawne zdjęcia a co za tym idzie i moje wspomnienia z tamtych chwil. Dało mi to przedsięwzięcie dużo do myślenia. No i sporo dystansu do spraw bieżących. Jest nieźle. Naprawdę nie mam się czego wstydzić, zarówno jeżeli chodzi o zdjęcia jak i o przeżycia :)

 

[22 grudnia 2006]
Nikon D80 plus Nikkor 70-300VR
No i przyszło nowe w moim warsztacie foto. Zanabyłem drogą kupna noofke sztukę Nikona D80 wraz z akcesoriami...  A do tego Nikkora 70-300 VR. Ale zabawa... Niby niewielkie różnice generalnie ale jednak. A to większa matryca, a to większa prędkość AF, a to większy wizjer... i masa jeszcze funkcji, o których nie chce mi się pisać ale sprawiają fotografowanie jeszcze przyjemniejszym :) Serdecznie polecam wszystkim D80-tkę :)

 

[23 marzec 2006]
Upada SUN rodzi się NKP
Ojojojojoj ile się od ostatniego wpisu zmieniło! Buuu Tak, rodzinne życie, wykańczanie i remontowanie dwóch mieszkań, praca na wszystkich możliwych frontach, to niestety nie są czynniki wspomagające fotografię tą, nazwijmy ją artystyczną :) Owszem, robię zdjęcia ale raczej dokumentalno-archiwistyczne :)
Organizacyjnie też nie najlepiej... Z hukiem rozpadło się SUN z racji oczywiście wielu niesnasek i powstał Nikon Klub Polska. Poszło oczywiście o pieniądze... NKP jest pozbawiony składek ale, czy długo pociągnie bez finansów? Zobaczymy :) 

 

[4-6 lutego 2005]
Zlot NKP w Małem Cichem
Drugi Zlot Nikoniarzy w Małem Cichem w Tatrach... Niesamowita sprawa! Cudowna wręcz wymarzona pogoda, kapitalne widoki, wspaniali ludzie, masa fotek, tona lekcji fotografii i... litry wypitego alkoholu... Można chcieć więcej?? :)

 

[6 listopada 2004]
Stowarzyszenie Użytkowników Nikon
Jestem świeżutko po wizycie w Nikon Polska, gdzie razem z Adminem dogadywaliśmy sprawy SUN-a czyli:
Stowarzyszenia Użytkowników Nikon. Dzięki Piotrkowi, który jest niesamowitym motorem całego tego przedsięwzięcia, sprawy potoczyły się już tak daleko, że chyba nikt sobie tego w takiej formie nie był w stanie wyobrazić jeszcze choćby miesiąc temu!!
Mamy już swoją siedzibę na Piotrkowskiej 101 w Łodzi!!!
Będzie tam galeria, profesjonalne studio fotograficzne i Nikon Cafe!
Czegóż więcej chcieć? SUN rośnie w siłę i ludzi coraz bardziej zmotywowanych do pracy. Niebawem będziemy w prasie bo coraz więcej osób, firm zaczyna się z nami liczyć! Jest pięknie, a jak będzie dalej? To się niebawem okaże!
I jeszcze jedna mała wiadomość... Zostałem powołany na członka Zarządu Stowarzyszenia! ale jaja ;)

 

[1-2 października 2004]
Pierwszy Zlot Nikoniarzy z forum
Ważne wydarzenie w moim fotografowaniu! Pierwszy Zlot Nikoniarzy z forum nikon.org.pl 
Ale było kapitalnie. Spotała się rzesza ludzi zjednoczonych pięknym hobby spod znaku Nikona. Jak można sobie wyobrazić, było sporo rozmów o sprzęcie, porównań, picia piwa i oczywiście... FOCENIA!
W dodatku poznałem, poza wspaniałymi ludźmi kapitalne okolice pod Tomaszowem Mazowieckim! Niesamowitą Pilicę (byliśmy w jej skansenie, jedynym skansenie rzeki), Zalew Sulejowski... Siła wrażeń, zdjęć... Było pięknie! Do tego nasz Admin, wyjątkowy człowiek... ;)

 

[6 sierpnia 2004]
Wakacje z Nikonem D70
Ależ to było szaleństwo!!! Całe wakacje focenie i focenie ;) Tyle zdjęć nie zakwalifikowało się do pozostawienia w archiwum a mimo to zostało grubo ponad 300 ;)) 
Aparat daje radę ze wszystkim i naprawdę to przyjemność robić nim fotki!
Niestety posiada kilka mankamentów (bez sensu byłoby pisać o zaletach skoro jest ich naprawdę multum!!)
Niestety (stety) automatyczny balans bieli nie daje rady... Może nawet i lepiej bo samemu można precyzyjniej określić czego się od tej biednej bieli chce ;)
Zabrakło mi trochę możliwości robienia nocnych fotek z długim czasem naświetlania :(( np. 3 godziny! (jak w Zenicie). Mógłby chociaż gwint pod wężyk spustowy być.. a tu nic! Do tego nie ma możliwości robienia kilku fotek na "jednej klatce" ;)
No i AF-C... bardzo wolny... Ale i w F80 nie dawał rady z szybkozmiennymi procesami. Tu już chyba trzeba by było jakiś profesjonalny sprzęcik nabyć ;)
Generalnie D70 wszystkim polecam!!! Tym bardziej, że są na ten aparacik naprawdę świetne promocje!
 

[21 maja 2004]
Nikon D70 analiza początków
Minął miesiąc mojego fotografowania D70-tką! Wcześniej kilka miesięcy czytałem opinie na temat tego aparatu jaki to on marny i mora i przebarwienia i to i owo. Jakie są moje wrażenia teraz? Hm... Jestem bardzo bardzo zadowolony! Świetny aparacik, dużo możliwości, kapitalna jakość zdjęć i ta niesamowita ostrość nawet z moimi obiektywami z wariantu z F80. Plusy i minusy?? Napiszę o minusach a plusy pominę bo nie starczyłoby mi miejsca na stronie.
Trochę niewygodne używanie przycisku podglądu głębi ostrości oraz przełącznika AF/MF.
Raz zdarzyło mi się "zacięcie" prądowe z obiektywem 35-70 2,8D. Nagle padło zasilanie i lustro zostało w poziomie! Założyłem kitowego 18-70 i wszystko wróciło do normy...
Nie wyobrażam sobie robienia zdjęć aparatem cyfrowym bez choć minimalnej ich obróbki komputerowej! Poziomy i nasycenie to niezbędne minimum, które często wystarcza.
Bardzo wolne "przerabianie" plików NEF ale za to z 5MB NEF-a można zrobić 38MB 16 bit TIFFa 3000x2000 pikseli!!!

Aparat do moich potrzeb jest kapitalny a bezprzewodowa współpraca z lampą SB-800 to super efekty i niezła zabawa!
Aparat polecam wszystkim a szczególnie tym, robiącym fotki Nikonami chcącym "przesiąść" się na syfrówke! Zmieniłem zdanie o cyfrakach o 180 stopni! 

 

[30 kwietnia 2004]
Zakupy cyfrowe :)
No i stało się! KUPIŁEEEEEEM!!! Mam nowiutki i piękny paparacik (D70) z nowiutką i piękną lampą błyskową (SB-800)! Siedzę teraz nad knigami z instrukcjami rozmaitymi i śledzę, uczę się, testuję! Jak do tej pory wyniki działania są bardzo dobre! Zdjęcia są ostre a nasycenie to już sprawa Photoshopa ;) Czas rozpocząć nową erę focenia! Już jestem bardzo zadowolony bo zdjęć można robić bez liku. Pora na poważne testy! Dziś jadę... nie powiem dokąd ;)

 

[01 marca 2004]
Decyzja zapadła
Postanowione!!! Kupuję aparat lub jak kto woli "paparacik na pront" czyli syfrówkę czyli... aparat cyfrowy! Pozostanę w rodzinie Nikona... Jakoś Canon mnie dalej nie przekonuje. Mimo wielu opinii pozytywnych dot. 300D. Kupuję... Nikona D70!!!! Szkoda tylko, że jeszcze nie jest w sprzedaży ale... będzie lada moment! Podobno od połowy marca. Już się nie mogę doczekać. Ciekawe jaki będzie?? Mam już nawet Kartę CF, oczywiście High Speed ;))

 

[15 lipca 2003]
Cyfrowy ból głowy... początki nowej ery?
Hm... Strasznie dużo ostatnio myślałem i nie ukrywam nadal myślę o zakupie cyfrówki. Tak... wytworzyła się pewna luka w moich zdjęciach, którą chcę koniecznie zapełnić! Ale jaki kupić aparat?? Obecnie po przeprowadzeniu szerokiej analizy, biorąc pod uwagę fakt, że będę potrzebował tego aparaciku do zdjęć w trudnych warunkach oświetleniowych i do makro, wybrałem z tej "średniej" półki aparat SONY DSC F717. A czemu? Ma ciekawe funkcje a najważniejsze że... ma podobno bardzo dobry obiektyw Zaissa i makro. Czy dobrze wybrałem? Nie wiem... Okaże się w praniu ale analizę zrobiłem baaardzo szeroką i wszystko wskazuje na to, że dobrze!
Jeżeli chodzi o takie normalne fotografowanie to... nastąpił przełom w moim podejściu do robienia odbitek. W moim ukochanym Foto Studiu zakupiono super skaner do negatywów, dzięki któremu najpierw robię skan, następnie oglądam i obrabiam fotki a dopiero obrobione i przygotowane kompozycyjnie i kolorystycznie oddaję do wywołania! Taka metoda połowicznie klasyczna z cyfrową ale przynosi wreszcie zadawalające efekty! Mam w końcu ładne fotki w albumach i ostre skany, co chyba widać w Galerii :) Polecam tą metodę wszystkim, którzy potrafią swoje zdjęcia cyfrowo przygotować do wywołania!
No i jeszcze jedno! W końcu zaczynam być zadowolony z fotek ludzi :)))
 

[16 czerwca 2003]
Uczę się uczę! Od mistrzów...
Ciągle dzień za dniem studiuję zdjęcia osób, które są dla mnie wzorcami jakie chce naśladować. Przyznam, że nauki płynące z ich komentarzy poparte po prostu dziesiątkami wykonywanych tygodniowo fotek sprawiają niesamowitą przyjemność gdyż niosą za sobą miły dla oka, końcowy efekt. Cały czas jestem nieźle niezadowolony z moich zdjęć ale przyznaję, że czasem i mi się kąciki ust podniosą w geście zadowolenia! Najlepsza dla amatorów szkoła robienia zdjęć to plfoto! Należy oddzielić komentarze złośliwców i debili a wzorując się na znajdujących się tam mistrzach wierzę, że można daleko dojść! W moim fotografowaniu kilka nowości a przede wszystkim jedna: wreszcie dotarłem do ostrych i prawidłowych skanów! Mam nadzieję, że moje narzekanie na nieostrość zdjęć w wersji elektronicznej przeszło już do historii!  
 

[16 maja 2002]
Fotografia kobiecego ciała - początki
W moim fotografowaniu nowy-stary nurt. Zawsze fascynowało mnie fotografowanie ludzkiego ciała (w szczególności kobiecego). Wiem jednak jakie to trudne przedsięwzięcie. Robiąc zdjęcia czegoś normalnego, można pokusić się o wydobycie z tego czegoś ukrytego piękna i gdy się uda jest sukces. Jak nie? To świat się nie zawali. Gdy się jednak ma przed obiektywem piękną kobietę, sytuacja zmienia się diametralnie. Ona oczekuje zdjęcia, na którym wyjdzie lepiej od swojego codziennego wizerunku w lustrze. Gdy jest inaczej? Pojawia się grymas na twarzy i hasło: Tobie najlepiej wychodzą zdjęcia kwiatów! Wrrrr. Ta wysoko postawiona poprzeczka zmusza do większej pracy, większej koncentracji. Wszystko opiera się o dobranie odpowiedniej, dla danej osoby, kombinacji pozy i światła. Z tym pierwszym jest o wiele mniejszy problem. Natomiast uzyskać odpowiednie świetlne efekty bez profesjonalnego studia, graniczy z niemożliwym. Owszem, z rolki filmu wyjdzie z pięć zdjęć godnych uwagi ale... czy o to chodzi? Mam w związku z powyższym ostatnio poważny dylemat. Wspaniale bowiem w pracy tego typu, sprawdza się aparat cyfrowy. Można znakomicie wyselekcjonować prace udane, obejrzeć rozkład cieni, poddać zdjęcia wstępnej obróbce. Ale jakość!? Ta pozostawia wiele do życzenia :( Mam dylemat czy zainwestować w swoje pierwsze lampy studyjne? Czy może kupić dobrą cyfrówkę??? Może osoby, które mają doświadczenie w pracy w studio pokuszą się o jakieś wskazówki dla mnie? Chętnie wysłucham. Szkoda, że z wielu mniej lub bardziej niezrozumiałych powodów, nie mogę opublikować moich ostatnich prac z tej dziedziny. Niektóre (tak myślę) są naprawdę udane!
 

[19 października 2001]­
Super zakup - Nikon F-80
W Moim Fotografowaniu zaszły duże zmiany. Nie w Wizjach i Pasjach ale... w Sprzęcie. Po wielu rozpoznaniach, wywiadach, rozmowach, konsultacjach zakupiłem nowy aparat! Szczęściarzem tym został Nikon F80 i dwa obiektywy (35-70 2,8D oraz 70-300 4,5/5,6D). Czy to dobry zakup? Myślę, że tak. Jeżeli Jesteście tego samego zdania (lub nie daj boże innego) podzielcie się ze mną swoimi uwagami, proszę. Ja tymczasem udaję się w krainę przygody z ekspozycją a wyniki... niedługo zamieszczę :-) Miałem też premierę zdjęć w studio a dokładniej rzecz nazywając w miejscu gdzie studio będzie niebawem zorganizowane. Wyniki są bardzo obiecujące!

 

 

Tło:

zamknij

© 2018 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: DRE STUDIO Agencja kreatywna