Tekściwo

hesja Air-Art Photography

10 MAR 2016

Manipulacje PiS

Napisane po przebraniu się miarki...

Od czasu wyborów parlamentarnych w 2015 rok­u słyszę prawie non stop pewne stwierdzenia, które w moim odczuciu są manipulacjami, mającymi na celu odwrócenie uwagi elektoratu PiS od prawdziwych planów Jarosława Kaczyńskiego na zdobycie absolutnej władzy w naszym kraju. Ilość tych stwierdzeń, oraz to, że padają w podobnej treści z tak wielu różnych ust, każe sądzić, że są one brane z jakiegoś wspólnego zbioru pewnych wytycznych przekazywanych z jakiejś „góry”. Te słowa rzucane w mediach, padają z kolei na podatny grunt niżej i kolejne osoby, nie zadając sobie trudu by nad nimi choć odrobinę pomyśleć, powielają je w kolejnych politycznych dyskusjach. Wkurza mnie to strasznie. Postanowiłem więc te stwierdzenia wynotować w jednym miejscu i pokazać na czym (w moim odczuciu) polega manipulacja. Po co? Hmmm, może takie zestawienie sprawi, że niektóre osoby jeszcze raz podumają nad swoimi poglądami? Nie wiem… Mam taką nadzieję. Gdyby ktoś miał jakieś sugestie innych powielanych bzdur – chętnie dopiszę, gdyż ten dokument będzie na bieżąco uzupełniany (na górze najnowsze manipulacje). A i jeszcze jedno ważne stwierdzenie – nie jestem obecnie zwolennikiem żadnej partii. Chcę tylko by w Polsce wreszcie było normalnie, a my wszyscy jak najbardziej świadomi tego, co się wokół nas dzieje…

2016.03.10

„Trybunał Konstytucyjny powinien zawsze orzekać zgodnie z obowiązującą ustawą o TK! Nawet rozpatrując konstytucyjność tej ustawy w myśl Artykułu 197 Konstytucji mówiącego, że: Organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa. Zatem TK powinien na pewno:
1.    Ogłosić zebranie TK zgodnie z kolejnością zgłaszanych spraw
2.    Spotkać się w „pełnym” składzie, czyli wg ustawy w składzie co najmniej 13 osobowym
Wg PiS zatem, jeżeli nie zostały spełnione powyższe dwa punkty to, TK zadziałał niezgodnie z Konstytucją. W związku z powyższym nie było to orzekanie zgodne z prawem a jedynie „prywatne spotkanie kilku sędziów”, którzy nie wydali wyroku a jedynie swoją „prywatną opinię”, którą nie ma się co przejmować a już na pewno nie wolno jej publikować. Dla PiS sprawy nie ma, ale są dalece wstrząśnięci faktem, że TK działa niezgodnie z prawem.

To jest mega manipulacja wynikając zapewne z faktu, że nie spodziewali się tego, że TK i tak zbada konstytucyjność ustawy o TK. Najpierw dwa przykłady na to, że sami sobie zaprzeczają:

1. Wniosek Zbigniewa Ziobro o odroczenie rozprawy o 14 dni. Hmmm gdyby to było zwykłe prywatne zebranie to po co Ziobro by pisał oficjalne pismo z prośba o odroczenie rozprawy?

2. Udział w tym posiedzeniu dwóch sędziów TK wybranych przez PiS a zwłaszcza Piotra Pszczółkowskiego, który jest nie tylko sędzią wybranym przez PiS ale do niedawna jeszcze był aktywnym członkiem tej partii  (w wyborach parlamentarnych w 2015 wystartował do Sejmu z listy PiS w okręgu łódzkim). Na pewno na prywatne spotkanie sędziów przy wodzie mineralnej i espresso by nie przyszedł. Dodatkowo brał aktywny udział w rozprawie.

Teraz kilka słów o tym, czemu TK nie mógł w tej sytuacji działać zgodnie z ustawą o TK. Już na logikę biorąc tę sprawę można dojść do wniosku, że TK musi zbadać konstytucyjność ustawy zanim zacznie wg niej działać. W przypadku niekonstytucyjnych zasad zawartych w ustawie o TK, TK miałby działać niezgodnie z Konstytucją, a to jest niedopuszczalne. Ustawa o TK, na mocy której ma działać TK musi być konstytucyjna! Wyobraźmy sobie sytuację, że TK orzeka na mocy ustawy, której konstytucyjność ma być rozstrzygnięta powiedzmy za co najmniej 6 miesięcy. W tym czasie podejmuje szereg działań, orzeka. Wreszcie po jakimś czasie (zgodnie z kolejnością zgłoszeń spraw do TK), TK orzeka w sprawie ustawy o działaniu TK i… stwierdza, że ustawa była niekonstytucyjna. Co wtedy? Jaką moc miałyby wszelkie działania TK od dnia wejścia tej ustawy w życie? Dramat.

Ten aspekt dość dokładnie opisuje ostatnie uzasadnienie wyroku TK o sygnaturze K 47/15, w którym czytamy między innymi:
„ocena zgodności z Konstytucją ustawy regulującej tryb postępowania przed Trybunałem powinna mieć charakter priorytetowy. Trybunał Konstytucyjny nie może działać (w tym zwłaszcza orzekać) na podstawie przepisów budzących istotne wątpliwości pod względem zgodności z Konstytucją”
Biorąc pod uwagę brak vacatio legis oraz nieskorzystanie przez prezydenta z możliwości kontroli uprzedniej ustawy, sędziowie byli zmuszeni sięgnąć wprost do Konstytucji RP i orzekać bezpośrednio w oparciu o jej art. 195 ust. 1 — w myśl którego Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji — i to właśnie jest podstawa orzekania „poza” „ustawą naprawczą”, co do której Trybunał zbudował ważki pogląd, a mianowicie:
„Nie jest bowiem dopuszczalne, aby te same przepisy były równocześnie podstawą i przedmiotem orzekania.”

„TK powinien orzekać w „pełnym” składzie, czyli wg ustawy w składzie co najmniej 13 osobowym”

Trybunał Konstytucyjny orzekał w sprawie w pełnym składzie, albowiem biorąc pod uwagę okoliczności faktyczne i prawne pełny skład TK liczy na dziś (9 marca 2016) 12 sędziów — bo pełny skład Trybunału to skład złożony ze wszystkich sędziów Trybunału, którzy mogą orzekać w danej sprawie (do wglądu moje Kalendarium TK gdzie ta liczba 12 jest udowodniona i udokumentowana dla niedowiarków).

„Mamy do czynienia z niebywałą sytuacją, która pokazuje w jaki karygodny sposób działa TK!”
Tak PiS przyczepił się tematu wycieku gotowego orzeczenia TK, które podobno było napisane już na wiele dni przed rozprawą.

Jest to daleko idące nadużycie. Nawet ja, który nie jestem prawnikiem, wiem, że przygotowanie projektu wyroku czy orzeczenia to normalna procedura we wszystkich sądach. W zasadzie podobno od tego się wszystko zaczyna. Tworzy się projekt albo i kilka i podczas trwania procesu niektóre wątki się usuwa a niektóre dopisuje by po zakończeniu sprawy, orzeczenie było jak najszybciej gotowe. Skoro ja o tym wiem to już na pewno wie o tym Zbigniew Ziobro, który wczoraj na konferencji prasowej udawał potężnie zdziwionego i zmasakrowanego takim faktem. Mówią też o tym otwarcie Przewodniczący TK i jago zastępca, że to normalna procedura. Nienormalne jest tylko to, że taki projekt wyciekł z TK i to jest przedmiotem badania wewnątrz TK.
 

2016.03.09

 „To są działania osób, które nie potrafią pogodzić się z porażką w wyborach i przyjąć do wiadomości, że PiS je wygrało!”

Słychać to mega często w odpowiedzi na pytanie choćby o pobudki kierujące ludźmi, którzy wychodzą protestować. Ja osobiście nie spotkałem nikogo, kto nie uznawałby wyników ostatnich wyborów. Nie sądzę też, że ludzie, którzy protestują przeciwko jakimś poczynaniom obecnej władzy, robią to dlatego, że nie potrafią pogodzić się z wynikiem wyborów. Porażka wyborcza to jedna z normalnych rzeczy w demokracji. PiS wygrało i szacun i basta. O wiele jednak łatwiej jest odpowiedzieć w taki sposób jak powyżej, niż pochylić się nad rzeczywistą, konkretną przyczyną danego protestu.

„Wygraliśmy wybory, więc jesteśmy reprezentantem suwerena (narodu), więc możemy wszystko a wam nic do tego!”

Tak – wygraliście wybory i możecie wprowadzać swoje reformy i zmieniać bardzo wiele spraw, ale… tylko i wyłącznie na zasadach, jakie określa Konstytucja! Zwycięstwo w wyborach, nawet tak zdecydowane nie oznacza, że możecie teraz robić dosłownie wszystko tak jak wam się tylko podoba. Zupełnie inaczej sytuacja by się przedstawiała, gdyby PiS miało większość konstytucyjną w Parlamencie. Ale nie ma.

„To PO jest odpowiedzialna za to co się teraz dzieje z Trybunałem Konstytucyjnym!”

Tak. To PO zrobiła mega słabą akcję z TK. Pełna zgoda. Jednak zadziałały później konstytucyjne procedury. Nastąpiło odwołanie do TK a po nim konkretne orzeczenie o błędach wprowadzonych zmian oraz o tym, jak naprawić sytuację. PiS w jednej części zastosowało się do orzeczenia a drugiej jego części nie wykonało. Jednocześnie poszło o kilka kroków dalej z tematem, by ostatecznie podjąć próbę sparaliżowania możliwość orzekania TK. PiS za zaistniałą sytuację zrzuca całą winę na PO i na TK. Jednak poskładanie w jedno zestawienie dat i terminów działań Prezydenta, Parlamentu w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, idealnie pokazuje konkretny schemat pięknie obmyślonego planu działania PiS w sprawie doprowadzenia do takiej sytuacji w jakiej TK znajduje się teraz. Lada moment przedstawię konkretną oś czasu z konkretnymi wydarzeniami, która jednoznacznie wskazuje na destrukcyjne działania PiS.

„PO nie wykonała ponad 50 orzeczeń TK i wszystko było ok, a teraz robicie wielkie halo wokół niewykonania tego jednego orzeczenia?!”

Z tego co wiem to PO dostała w schedzie po rządach PiS ponad 200 orzeczeń TK do wykonania i sukcesywnie je wykonywała. Nie wszystkie „zdążyła”. Dla mnie jednak najważniejszą prawdą w tej połajance obu stron jest fakt, że PO nigdy nie powiedziała, że nie wykona jakiegoś orzeczenia TK. PiS i Prezydent Duda mówią tak non stop w temacie choćby orzeczenia 34/15.

„Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest niezgodne z Konstytucją!”

Okazuje się, że nie tylko w temacie katastrof lotniczych mamy wszędzie ekspertów. Konstytucja wyraźnie mówi, że to TK orzeka o zgodności lub nie z Konstytucją. Nikt inny! A orzeczenia TK są niepodważalne! Jeżeli ktoś podważa orzeczenia TK to podważa Konstytucję. Przecież nawet śp. Lech Kaczyński uznawał orzeczenia TK za niepodważalne. Czemu jego następcy i naśladowcy, naśladują go wybiórczo?

„Trybunał Konstytucyjny powinien bezkrytycznie działać zgodnie z ustawą o TK uchwaloną przez Parlament i przyjętą przez Prezydenta.”

Niestety oznaczałoby to, że w przypadku niekonstytucyjnych zasad zawartych w tejże ustawie, TK miałby działać niezgodnie z Konstytucją, a to jest niedopuszczalne. Ustawa o TK, na mocy której ma działać TK musi być konstytucyjna! Wyobraźmy sobie sytuację, że TK orzeka na mocy ustawy, której konstytucyjność ma być rozstrzygnięta powiedzmy za co najmniej 6 miesięcy (tego chce PiS). W tym czasie podejmuje szereg działań, orzeka. Wreszcie po jakimś czasie (zgodnie z kolejnością zgłoszeń spraw do TK), a pewnie byłoby to w okolicach 12 miesięcy od zgłoszenia, TK orzeka w sprawie ustawy o działaniu TK i… stwierdza, że ustawa była niekonstytucyjna. Co wtedy? Jaką moc miałyby wszelkie działania TK od dnia wejścia tej ustawy w życie? Mulumala. Na szczęście Konstytucja precyzyjnie określa też i taką sytuację i TK może a nawet musi w tej sytuacji orzekać wprost na podstawie przepisów Konstytucji RP, z pominięciem przepisów ustawy nowelizującej.

„Sprawy Polski powinny być załatwiane u nas w kraju, a nie na zewnątrz!”

Dokładnie tak, pełna zgoda! Ale… jak załatwiać wspólnie nasze sprawy w kraju, kiedy PiS mające pełnię władzy nie dopuszcza w żadnym stopniu do głosu jakiejkolwiek opozycji? Wystarczy obejrzeć którąkolwiek debatę w Parlamencie. Żadne poprawki opozycji, żadne uwagi, wnioski – nic nie przechodzi! Przecież nasza scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby PiS wprowadzało swoje reformy (choćby takie 500+) z jakimiś rozsądnymi poprawkami opozycji. Jestem przekonany, że w kraju działoby się o wiele lepiej, a atmosfera nie byłaby postawiona na ostrzu. PiS przed wyborami głosiło wszędzie jak to będzie wspaniale współpracować z opozycją. Nie współpracuje wcale, więc niech się nie dziwi, że niektóre problemy muszą wyjść poza kraj.

„Są tacy, którzy donoszą na Polskę za granicą!”

Luuuudzie! Żyjemy w XXI wieku. Zdecydowana większość krajów ma w Polsce nieślepych i niegłupich korespondentów, polityków, przedsiębiorców, itd. itp. Naprawdę ktoś z „naszych” musi donosić, by tam dowiedzieli się co w Polsce słychać? Czy my serio żyjemy za jakąś żelazną kurtyną? Jeżeli zaś mowa o politykach, którzy inicjują debatę o Polsce na forum Unii Europejskiej, to jest to chyba normalna procedura. Robili to politycy PiS, robił to obecny nasz Prezydent, robi to obecna opozycja.

„Demonstracje w obronie demokracji są bez sensu. Już samo to, że nikt nie przeszkadza ludziom demonstrować swoich poglądów to dowód na to, że demokracja w Polsce ma się dobrze!”

Oczywiście możliwość demonstrowania swoich poglądów i wolność słowa to wspaniałe cechy demokracji ale… na szczęście nie jedyne! Ci ludzie demonstrują w imię obrony innych osiągnięć demokracji. Choćby takich jak możliwość swobodnej pracy Trybunału Konstytucyjnego, wolne media czy zakaz inwigilacji zwykłego obywatela bez nakazu sądu.


Cdn.
 

Tło:

zamknij

© 2018 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: DRE STUDIO Agencja kreatywna