hesja Air-Art Photography

09 CZE 2017

KC-135

Zdjęcia z tankowca podczas BALTOPS 2017

Po raz drugi w tankowcu KC-135. Zupełnie przez przypadek zostałem zaproszony na sesję przez ambasadę amerykańską. Tym razem jednak wszystko odbywało się zupełnie inaczej. Nie dość, że na pokładzie było więcej osób niż ostatnio, to jeszcze organizacja naszego działania tam w górze pozostawiała wiele do życzenia. Do samego końca nie wiedzieliśmy co będziemy fotografować. Podejrzewaliśmy, że będzie to defilada na zakończenie manewrów i jakieś tankowanie. Ktoś mówił o polskich F-16, ktoś o Eurofighterach. Wystartowaliśmy i czekaliśmy aż coś się zadzieje przypięci pasami do foteli. Nikomu nie wolno było się przemieszczać po pokładzie, a widzieliśmy ruch wśród Amerykanów. Jak porównam to z poprzednią sesją, gdzie u Boomera przeleżałem sobie ponad godzinkę. Tu nie wolno nam było robić nic. W jednym momencie organizator akcji czyli JAMES M. FISHER, 1st Lt, USAF zawołał mnie do boomera. Nie wiedziałem co będę focić, ale widziałem, że na wszystkich trzech stanowiskach było już pełno narodu. Niewiele myśląc połozyłem się na nich i wypatrywałem czym oni są tak podnieceni. Nagle zobaczyłem daleko hen lecące bombowce B-1B i B-52. próbowałem zrobić im zdjęcia, ale z racji tłoku, małej ilości miejsca i niebywale ubrudzonego szkła przez które mieliśmy focić, nie było to łatwe. Amerykanie byli jednak zainteresowani czymś z prawej strony, która była totalnie poza moim zasięgiem. W jednej chwili nagle zauważyłem, że chodziło o rosyjskiego Su-27, który pokazał mi swój spód niestety odlatując... Być w takim miejscu i być świadkiem takiego epizodu i nie zrobić żadnego zdjęcia? Byłem zdruzgotany. Porucznik kazał mi już wracać, a pewien czarnoskóry loadmaster nakazał mi usiąść i zapiąć się w pasy. Załamany wracałem od boomera mając w głowie tą zaprzepaszczoną szansę na super fotki, gdy tuż za oknami zauważyłem tankujące się Eurofightery! Zacząłem robić zdjęcia lecz niestety loadmaster zaczął mnie wręcz na siłę ciągnąć na fotel. Jak to? Nie jestem tu by siedzieć tylko robić zdjęcia. Masakra. Siedziałem w fotelu zapięty w pasy wiedząc, że kilkanaście metrów obok tankują się Eurofightery. Po chwili zawołano mnie znowu do boomera. Pobiegłem, szukam obiektów, a to okazało się, że miałem fotografować Eurofightery, które (!) tankowały się za skrzydłami i od strony boomera nie było ich widać wcale! To było załamujące. Wracając znowu ukradłem kilka zdjęć z tankowania będąc ciągnięty przez loadmastera. Później wreszcie przyleciała cała formacja i mogliśmy ją fotogafować. Każdy z ekipy (nawet ci ze smartfonami) równo, po kolei po kilkanaście sekund. Koniec sesji, a ja miałem totalnie ambiwalentne odczucia. Z jednej strony wielka radość, że wreszcie przyfociłem B-1B w opcji air-to-air i Eurofightery i B-52 i jeszcze kilka maszyn. Z drugiej strony miałem potężny niedosyt bo nie dostałem opcji skorzystania ze wspaniałej okazji do zrobienia totalnie wyjątkowych zdjęć z Su-27 latającym obok B-1B. Może kiedyś...


Tło:

zamknij

© 2019 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: DRE STUDIO Agencja kreatywna