Co nowego?

hesja Air-Art Photography

25 MAR 2020

Okładka OH5

wyjaśnienie dla obrońców :)

[english below]
Nie sądziłem wcześniej, że będę się musiał z tego tłumaczyć.
Nadal nie muszę, ale chcę :)
Mądry człowiek zrozumie, a głupiemu to żadne tłumaczenie nie pomoże.

Właśnie światło dzienne po raz pierwszy zobaczył mój najnowszy album "Odloty hesji 5"!
(Zainteresowani mogą go zamawiać o choćby TUTAJ).
Tak się jednak zdarzyło, że moi koledzy, z którymi miałem przyjemność wspólnie fotografować w 2017 roku wykorzystali zdjęcie z tej samej sesji jako okładkę do swojej pracy zbiorowej o nazwie "Sięgając nieba".
Dlaczego zatem ja postanowiłem PODOBNEGO zdjecia użyć jako okładkę mojego albumu?
Oto moja odpowiedź:
1. Wszyscy mamy takie samo prawo do użycia swoich zdjęć na okładkach swoich własnych albumów.
2. Nikt nie może kierować swoją pracą artystyczną uwzględniając działalność innych fotografów.
3. To zdjęcie zostało już wcześniej głównym zdjęciem mojej wystawy "Odloty hesji 5" i niniejszym stało się głównym zdjęciem piątej odsłony mojego projektu "Odloty hesji".
3. Myśląc o projekcie "Odloty hesji" całościowo, musiałem przeprowadzić poważną analizę, które zdjęcie powinno zostać zdjęciem przewodnim edycji nr 5.
W edycji 1 było Axalp, jako moje na ów czas największe odkrycie.
W edycji 2 był Raptor nad plażą w USA - mój jednorożec, na którego próbowałem przypolować wielokrotnie i często bezskutecznie.
W edycji 3 był low pass samolotu MiG-29 jako moje największe lotnicze przeżycie (do dziś 25.03.2020).
W edycji 4 była wspaniała chwila z F-16 podczas Akademii Nikona i zdecydowany wybór "followersów" na moim fanpage na FB (liczę się z ich decyzjami).
W edycji 5 miało być zdjęcie upamiętniające przypadającą w 2018 roku 100. rocznicę powstania polskiego lotnicwa wojskowego. Żaden samolot tak nie pasował, jak uzbrojony po zęby F-16, dodatkowo oblany ciepłym światłem zachodzącego słońca! Okładka miałaby kolor, jakiego do tej pory nie było, której grzbiet pięknie by wyglądał na półkach posiadaczy poprzednich czterech edycji "Odlotów hesji". Zdjęcie było również zdecydowanym wyborem "followersów" na moim fanpage na FB.
W sumie tuż po zrobieniu tego zdjęcia wiedziałem, że to będzie TO.
Czy powinienem z mojego pomysłu zrezygnować, bo ktoś już gdzieś użył podobnej fotografii? Ja doszedłem do wnosku, że absolutnie nie.
Dodatkowo uważam, że mimo tej samej sesji okładki bardzo się od siebie różnią i wcale nie są dla siebie konkurencją.
Polecam również oczywiście pracę moich kolegów.
Wszystko dla chwały Sił Powietrznych RP :)
I to wszystko kochani :)

I didn't think before that I would have to explain it.
I still don't have to, but I want :)
A wise man will understand, stupid one does not need any explanations :)

My latest album "hesja's highs 5" has just been released!
(You can order it HERE).
It happened, however, that my colleagues with whom I had the pleasure of shooting together in 2017 used a photo from the same session as a cover for their collective work called "Reaching the Sky".
So why did I decide to use a SIMILAR photo as the cover of my album?
Here is my answer:
1. We all have the same right to use our photos on the covers of our own albums.
2. No one can direct his artistic work taking into account the activities of the other photographers.
3. This photo has already become the main photo of my exhibition "hesja's highs 5" and has now become the main picture of the fifth edition of my "hesja's highs" project.
3. Thinking about the project "hesja's highs" as a whole, I had to carry out a serious analysis, which photo should be the main picture of edition #5.
In edition 1 there was Axalp, as my biggest discovery at that time.
In edition 2 there was the Raptor over the beach in the USA - my unicorn on which I tried to hunt many times.
In edition 3 there was a low pass of the MiG-29 aircraft my biggest aviation experience (as of 25/03/2020).
In the 4th edition there was a great moment with the F-16 at the Nikon Academy and a definite selection of "followers" on my FB fanpage (I take their decisions very serious).
In edition 5, there was to be a photo commemorating the 100th anniversary of the creation of the Polish military aviation in 2018. No aircraft fit like an armed F-16, additionally covered with warm light of the setting sun! The cover would have a color that has never been seen before, whose book spine would look beautiful on the shelves of the holders of the previous four editions of "hesja's highs". The photo was also a definite choice of "followers" on my FB fanpage.
All in all, right after taking this photo, I knew it would be THIS.
Should I give up my idea because someone has already used a similar photograph somewhere? I came to the conclusion that absolutely not.
In addition, I think that despite the same photo shoot, the covers are very different and are not at all competing with each other.
Of course, I also recommend the work of my colleagues.
Everything for the glory of the Polish Air Force :)
Cheers :) That's all about my cover :)

Rzeczona okładka / cover:

Tło:

zamknij

© 2020 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: DRE STUDIO Agencja kreatywna