Co nowego?

hesja Air-Art Photography

25 GRU 2005

Wigilia 2005

Święta były dla mnie zawsze wspaniałym czasem rodzinnych doznań i rozmaitych refleksji. W tym roku nasiliły się jednak wyjątkowo. A wszystko za sprawą małej Kloni, która tak raduje codziennie nasze serducha a przy okazji takich chwil jak Święta pobudza do refleksji o przemijaniu... Zawsze mam takie przemyślenia w miejscach, chwilach, stanach, które trwają dłużej niż jedno, dwa pokolenia... Stoję przy ruinach zamku i myślę sobie ile osób wcześniej, przede mną podziwiało tą budowlę. Spaceruję po warszawskich Łazienkach i przymykając lekko powieki, widzę te pary które majestatycznie przesuwały się przy tych samych co obecnie drzewach... Myślę o tych osobach. O czym rozmawiali? Jakie mieli problemy? Myślę o tym ilu z nich myślało o przemijaniu i o tym, ilu z nich... (wszyscy?) już przeminęło...Teraz kolej na nas... Na mnie... Ale już niedługo otrzemy się dość brutalnie o przemijanie a ktoś inny, ktoś kogo jeszcze może nawet nie ma na tym świecie, z przymkniętymi powiekami może dostrzeże właśnie mnie, zadumanego na alejce w parku...
Tradycja świąteczna, trwa i trwa i trwa... Jak doskonale pamiętam te chwile, gdy mnie wkręcano w pełną tajemnicy atmosferę mikołajowego szaleństwa. Jak nieświadom akcji zachodzących w pokoju z choinką z uwagą i zdenerwowaniem wysłuchiwałem reniferowych dzwonków lub wyglądałem pierwszej gwiazdki.... Teraz pora na Majkę! Na jej zdziwienia, szaleństwo i zabawę! Zrobię wszystko by zawsze tak cudnie wspominała Święta z dzieciństwa jak ja je wspominam! By kiedyś mogła powiedzieć wnukom jakie wspaniałe  chwile przeżywała ze swoimi rodzicami w ten piękny świąteczny czas...
Dawanie miłości i radości bliskim... ot cała tajemnica tradycji świątecznej. Niech trwa...

Tło:

zamknij

© 2019 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: DRE STUDIO Agencja kreatywna