Co nowego?

hesja Air-Art Photography

19 LIS 2005

Sobota

No tak... Sobota, spadł pierwszy śnieg, pierwszy raz odśnieżałem samochód i pierwszy raz w tym roku siedzę w sobotę w pracy :) Ale poza wczesną porą zrywki z wyrka tak naprawdę to nic strasznego. Można chwycić trochę tak potrzebnego dystansu... Dużo się ostatnimi czasy dzieje w moim małym światku. Wszystko, lub prawie wszystko rozgrywa się pod szyldem wykańczania mieszkania, które przekłada się w drastyczny sposób na wykańczanie kieszeni niestety. Mimo to założyłem sobie, że mieszkanie wykończę do ostatniej kropki by już się później tam nic nie grzebać. W domu też spore zmiany. Marika w końcu znalazła coś dla siebie do pracy, inna sprawa czy jest z tego zadowolona. No i Majka :) Tak! Zawsze gdy o niej myślę zawsze pojawia się na mojej twarzy uśmiech. Ten mały gzub to prawie cała radość moich ostatnich dni. Jest tak słodka i tak pocieszna, że nie sposób jej nie kochać. Biega wszędzie gdzie się da, kombinuje, dyskutuje i wykonuje szereg czynności, którymi na codzień zadziwia! Wiem, że ona jest nasza i że nie jestem obiektywny, ale nie widziałem jeszcze takiego dziecka! Nie płacze, nie marudzi, nie krzyczy. Wszystko to przekłada na śmiech, zabawę i radość z życia! Cieszę się bo skądś znam ową filozofię :) Jeżeli chociaż tylko to odziedziczy po mnie to... już więcej nie trzeba! Bo takie podejście do otaczającego świata uczyni ją zawsze szczęśliwą :) a czy może rodzic chcieć więcej?

Tło:

zamknij

© 2019 Sławek hesja Krajniewski

Polityka prywatności

Wykonanie: DRE STUDIO Agencja kreatywna