Powstanie Warszawskie :(
heh, kolejna rocznica Powstania Warszawskiego… Ujmująca chwila gdy o 17-tej wszyscy się zatrzymują i tą minutkę myślą o… No właśnie. I ja się zatrzymałem jadąc wczoraj znad morza. Nie było trudno bo staliśmy w korku gdzieś pod Elblągiem. Zatrzymałem się i myślałem sobie o…
...tych wspaniałych, młodych kilkunastu
tysiącach powstańców, którzy wtedy zginęli :( Myślałem o tych prawie 200
tysiącach Warszawiaków, którzy musieli w czasie i po powstaniu oddać życie.
Myślałem o Warszawie, która po powstaniu została zrównana z ziemią. Myślałem i
za każdym razem myślę o tym, czy ktoś kiedykolwiek postawi mocne zarzuty
organizatorom, głównie politycznym Powstania Warszawskiego, które z góry było
skazane na totalne niepowodzenie. Wiadomym było, że ani Armia Czerwona ani
Zachód nie zrobią nic dla walczącej Warszawy. Z góry było wiadomo, że takie
zbrojne wystąpienie przeciwko potężnej wtedy Rzeszy nie skończy się niczym innym
jak klęską w każdym wymiarze. Wiadomym było, że rozwścieczony Hitler zadecyduje
tak jak zadecydował. A jednak ktoś w imię jakichś chorych haseł wysłał tą
wspaniałą młodzież, która mogła już niebawem być kwiatem odbudowującego się ze
zniszczeń kraju, na pewną śmierć! Jak łatwo przecież w Polsce, Polakom zagrać na
strunach patriotycznych, jak często w naszej historii szliśmy z szabelką na… no
właśnie. Ktoś podjął też decyzję o zabiciu tych wszystkich prawie 200 tysięcy
Warszawiaków … Ktoś podjął decyzję w wyniku której Warszawę zrównano z ziemią.
Czy doczekamy się kiedyś czasu, w którym te osoby poniosą choć historyczną
odpowiedzialność? Mam nadzieję…
