hesja air-art photography
Start      Co nowego?       Poznajmy Się!       Moje Fotografowanie       Galeria Foto       Galeria Video       Tekściwo       Ulubione Stronki       Kontakt
Hesja
Dodano: 2005-04-01

Smutne chwile...

Umiera Papież... Majka na kolanach patrzy w TV i zupełnie nie rozumie o co chodzi... Kiedyś jej opowiemy o tym wielkim Polaku...
Czy będzie stać nasz naród jeszcze kiedykolwiek na drugą taką osobowośc? :(
To Wielki Polak... w naszych głowach nigdy nie umrze... :(
Dodano: 2005-02-21

Maja i zima

Oj... dawno mnie tu nie było a tyle zmian w życiu od ostatniego wpisu, że aż strach... Majeczka rośnie jak na drożdżach. To wspaniała sprawa patrzeć jak dojrzewa, jak odkrywa świat, odkrywa siebie... Widzi, poznaje, denerwuje się, cieszy, bawi... Świat jest dla niej wielką zagadką ale z dnia na dzień coraz mniejszą... Rozpoznaje już swój-obcy :) na chwilę obecną w kategorii "swój" mieścimy się tylko my z Mariką i Dziadek, kochany Dziadek "z brodą". Pozostali są w kategorii "obcy" a można ich poznać po charakterystycznej podkuwce na "Majkowskiej" twarzy oraz po chaotycznie wydawanych dźwiękach, które niektórzy zaliczyliby do kategorii płacz a nawet wielki płacz!! :) Majka poznała już wiele... ostatnio dowiedziała się, że ma nogi, które się śmiesznie poruszają :) jak trudno jest się złapać za palce u nóg?? Ale jaką powoduje radość gdy się w końcu uda?? hihi
więcej
Dodano: 2004-11-06

Tabula raza?

Ja nie mogę. Tyle się od ostatniego razu wydarzyło, że to głowa mała! Jak to opisać? Jak pisać o tym co było czy jest kiedy pisząc te słowa mam już głowę przywaloną masą spraw do załatwienia "na wczoraj"?
więcej
Dodano: 2004-09-14

Sen maluszka

Jest godz. 22.17, siedzę przy kompie i stukam w klawiaturę, lecz delikatniej i uważniej bo niedaleko obok mnie śpi malutka Majka. Jest taka piękna i taka bezbronna. Co chwile delikatnie popiskuje pod noskiem i... śni... O czym? Jak bardzo chciałbym to wiedzieć! Może o swojej mamie, która jest pewnie dla niej jakimś nieostrym jeszcze kształtem, nosząco-przewijająco-karmiąco-bardzokochającym? O mamie, która w takim trudzie i w bólu wydała ją na świat?
więcej
Dodano: 2004-09-12

Poród

Trochę ochłonąłem i mogę napisać słów kilka na temat samego porodu, który został przez nas przeprowadzony bardzo profesjonalnie ;). Gdy Marika dostała pierwsze skurcze pojechaliśmy do... nie nie do szpitala tylko na kawkę w takiej przytulnej kafejce... Ta super atmosfera udzieliła się nam i po powrocie do domu, gdzie miast panikować zrobiliśmy sobie wspaniałą sesję foto! Robienie zdjęć przerywaliśmy gdy nasilały się skurcze... Pół butelki dobrego wina... i powolutku pojechaliśmy do szpitala na ul. Żelazną. Cały dzień był niesamowity... Sam poród to zaś totalny kołowrót wzruszeń i emocji i bólu.
więcej
Archiwum: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48